Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Nowakowski: Zagrać jak najlepiej dla publiczności w Gdańsku

Piotr Nowakowski: Zagrać jak najlepiej dla publiczności w Gdańsku

fot. Łukasz Krzywański

W piątkowe popołudnie, 23 lutego o godz. 18:00, Trefl Gdańsk podejmie w ERGO ARENIE jedną z najbardziej utytułowanych drużyn PlusLigi i sąsiada z tabeli – Asseco Resovię Rzeszów. To właśnie z tego zespołu nad morze przeniósł się przed sezonem 2017/2018 mistrz świata Piotr Nowakowski. – Gdzieś z tyłu głowy pewnie jest ta myśl, żeby „dokopać” byłej drużynie, ale w piątek moja przeszłość zejdzie na dalszy plan i będę po prostu chciał zagrać jak najlepiej dla publiczności w Gdańsku – mówi przed tym starciem środkowy.

Trefl Gdańsk do starcia z Asseco Resovią Rzeszów przystępuje po serii sześciu zwycięstw – czterech w lidze i dwóch w Pucharze Polski. Dobra passa „gdańskich lwów” rozpoczęła się blisko miesiąc temu, 22 stycznia, w meczu z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie, który żółto-czarni wygrali 3:1. Następnie zanotowali pucharowe zwycięstwa z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle i PGE Skrą Bełchatów, a w lidze pokonali jeszcze GKS Katowice, Jastrzębski Węgiel i MKS Będzin. W sumie w tych sześciu starciach stracili tylko cztery sety. W piątek „gdańskie lwy” powalczą więc o siódme zwycięstwo z rzędu. To jak na razie w tym sezonie najdłuższa zwycięska passa żółto-czarnych. – Osobiście swojej formy nie uważam za najlepszą, meczem w Będzinie dołączyłem do „klubu poniżej 30%”, który prowadzi nasz kochany przyjmujący Artur Szalpuk [w spotkaniu z MKS-em Będzin „Pit” zanotował 25% skuteczności w ataku], zatem wolałbym zagrać trochę lepiej – mówi z uśmiechem Piotr Nowakowski. – Mówiąc o całej drużynie, to staramy się utrzymać tę formę, która przyszła pod koniec stycznia. Ostatni mecz wyglądał całkiem nieźle, chociaż troszkę się męczyliśmy, ale to było spowodowane tym, że hala w Sosnowcu jest dość specyficzna i nie wszystkim pasowała. Ważne były trzy punkty – mówi środkowy.



W przeszłości barwy Asseco Resovii Rzeszów reprezentowało czterech graczy Trefla Gdańsk – Mateusz Mika, Michał Kozłowski, Wojciech Grzyb i Piotr Nowakowski. Ten ostatni najdłużej, bo aż przez sześć sezonów, w trakcie których sięgnął z „Pasami” m.in. trzykrotnie po mistrzostwo Polski, dwa razy po srebrny medal tych rozgrywek, a także dochodził do finałów Pucharu CEV i Ligi Mistrzów.  – Gdzieś z tyłu głowy pewnie jest ta myśl, żeby „dokopać” byłej drużynie, ale w piątek moja przeszłość zejdzie na dalszy plan i będę po prostu chciał zagrać jak najlepiej dla publiczności w Gdańsku – mówi środkowy. Piątkowi rywale sąsiadują obecnie w tabeli PlusLigi. Asseco Resovia z 42 oczkami plasuje się na czwartej pozycji, a Trefl z 40 punktami na piątym miejscu. – Wiemy, jak wygląda sytuacja w tabeli. Będzie to tak zwany mecz za sześć punktów i bardzo się postaramy, by zostały one w „jaskini lwa”– dodaje Piotr Nowakowski.

Przypomnijmy, że w pierwszym starciu tych dwóch drużyn w tym sezonie PlusLigi „gdańskie lwy” po raz pierwszy w swojej historii wygrały ligowy mecz w rzeszowskiej hali Podpromie i to w stosunku 3:0. MVP tamtego meczu wybrany został Damian Schulz, który obecnie z łącznie sześcioma statuetkami na koncie lideruje w ligowym rankingu MVP. Drugie miejsce – ex aequo z czterema innymi zawodnikami – zajmuje natomiast przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, Aleksander Śliwka. W piątek w ERGO ARENIE spotka się więc także dwóch siatkarzy najczęściej wybieranych najlepszymi graczami poszczególnych starć. – Nie przywiązuję zbyt dużej wagi do indywidualnych osiągnięć, najważniejsze jest zwycięstwo drużyny – zaznacza Damian Schulz.

źródło: treflgdansk.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved