Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Piotr Nowakowski: Na wszelki wypadek wygraliśmy to spotkanie

Piotr Nowakowski: Na wszelki wypadek wygraliśmy to spotkanie

fot. Aleksandra Twardowska

Siatkarze reprezentacji Polski pokonali 3:1 Słoweńców w ostatnim meczu gdańskiego turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich w Tokio. Tym samym bez porażki i straconego punktu zajęli pierwsze miejsce w tych zawodach gwarantujące im przepustkę na najważniejszą imprezę czterolecia. – W pierwszym secie Słoweńcy „kopali” nas zagrywką i bardzo dobrze im to wychodziło. Mieli też trochę szczęścia, bo stawialiśmy niezłe bloki, ale zawsze ta piłka uciekała nie w tym kierunku, w którym byśmy chcieli. Trochę nas to irytowało – mówił po wywalczeniu awansu na igrzyska Piotr Nowakowski.

Polacy w pierwszym secie cały czas musieli gonić wynik, a Słoweńcy z akcji na akcję grali coraz lepiej i kończyli niemal wszystkie kontry, które mieli do dyspozycji. – Już na boisku po tym wygranym secie do każdego dotarło to, że mamy ten awans i ten jeden set nam wystarcza. Chociaż nie ukrywam, że w kwadracie przez moment mieliśmy wątpliwości czy już po tych dwóch partiach mamy bilet do Tokio (uśmiech). Dlatego na wszelki wypadek wygraliśmy jeszcze to spotkanie, żeby nie było niejasności – mówił z lekką ironią w głosie środkowy reprezentacji Polski, Piotr Nowakowski. Niepokojący był fakt, że biało-czerwoni nie potrafili zatrzymać rywali blokiem, a ci często z premedytacją opierali piłkę na rękach blokujących, a tą później trudno było już skontrolować. – Trochę nas to irytowało to fakt. Moim zdaniem Słoweńcy mieli sporo szczęścia – przyznał po meczu Nowakowski.



Mecz należał do bardzo wyrównanych i po porażce w premierowej odsłonie w głowach kibiców mogło zrodzić się ziarnko niepokoju. W drugiej partii przy wyrównanym wyniku w samej końcówce partii szalę zwycięstwa na korzyść gospodarzy przechylił ten, o którym w ostatnich dniach mówiło się najwięcej. – Na pewno w samej końcówce dwa asy Wilfredo (Leona – przyp. red.) miały ogromne znaczenie dla losów drugiej partii. Cały mecz staraliśmy się grać na równym poziomie. W pierwszym secie Słoweńcy „kopali” nas zagrywką i bardzo dobrze im to wychodziło. Mieli też trochę szczęścia, bo stawialiśmy niezłe bloki, ale zawsze ta piłka uciekała nie w tym kierunku, w którym byśmy chcieli. Trochę nas to irytowało. Ja mogę mówić, że to szczęście, a oni mogą stwierdzić, że to umiejętności.

Po drugim secie nastąpiła pełna rotacja składu i chłopaki dokończyli robotę, przypieczętowując awans do igrzysk w Tokio. Nowakowski chwalił też rywali, którzy w ataku i obronie prezentowali się lepiej od Polaków i znalazło to odzwierciedlenie w statystykach. – Szacunek dla rywali, że walczyli, a dla nas uznanie za to, że w drugim secie się nie poddaliśmy. Myślę, że cały turniej był nieco łatwiejszy niż się tego spodziewałem przed startem zawodów w Gdańsku. Aczkolwiek może to dlatego, że ja jestem z natury dość pesymistycznie nastawiony (uśmiech) – ocenił zawodnik warszawskiego klubu.

Ciężar gatunkowy niedzielnego meczu ze Słoweńcami był nawet nieco wyższy niż starcia z Francuzami. – Czasami taka sytuacja potrafi „zjeść” człowieka. Świadomość, że wystarczy wygrać tylko seta czasami może czasami sparaliżować. Zwłaszcza, jeśli przeciwnicy nie podają nam ręki, tylko narzucają mocno presję. Trzeba było nastawić się na walkę i tę rywalizację wygraliśmy – podkreślił Nowakowski. Zapewnił też, że pod względem kondycyjnym turniej w Gdańsku nie odcisnął aż takiego piętna na zawodnikach reprezentacji Polski. – Nie oszukujmy się, nie był to jakiś męczący turniej, bo zagraliśmy raptem trzy mecze. Myślę, że bardziej niż fizycznie jest nam niezbędny odpoczynek psychiczny od siatkówki. Trzeba naładować baterię, by przygotować się do mistrzostw Europy – dodał środkowy biało-czerwonych. Trener Vital Heynen za każdym razem zaznaczał, że złoto igrzysk olimpijskich to główny cel tego zespołu, ale w tym roku Polaków czeka jeszcze jeden ważny sprawdzian umiejętności. – Najważniejsza impreza sezonu za nami, aczkolwiek fajnie byłoby podtrzymać naszą dobrą dyspozycję i pokazać się z dobrej dyspozycji na europejskim czempionacie. Chcemy troszkę zatrzeć niemiłe wrażenie sprzed dwóch lat i coś tam ugrać – zauważył Nowakowski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved