Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Piotr Nowakowski: Nie brakuje mi dużo

Piotr Nowakowski: Nie brakuje mi dużo

fot. Joanna Skólimowska

– Jestem gotowy, by jechać, ale czy jestem gotowy na 100 procent do grania? To trudno stwierdzić. Na pewno nie brakuje mi dużo, ale przydałoby się jeszcze więcej treningów czysto siatkarskich, w ustawieniach sześciu na sześciu. Potrzebuję, by w taki sposób trochę potrenować i wtedy na pewno będę gotowy – mówi Piotr Nowakowski, który powraca do formy po kontuzji i operacji kręgosłupa. Środkowy znalazł się w czternastoosobowym składzie, który poleci do Tokio.

Piotr Nowakowski, który sezon ligowy stracił z powodu problemów z kręgosłupem, znalazł się w czternastoosobowym składzie, który poleci do Tokio walczyć o igrzyska olimpijskie. Środkowy obecnie koncentruje się na odbudowaniu formy. – Jestem gotowy, by jechać, ale czy jestem gotowy na 100 procent do grania? To trudno stwierdzić. Na pewno nie brakuje mi dużo, ale przydałoby się jeszcze więcej treningów czysto siatkarskich, w ustawieniach sześciu na sześciu. Potrzebuję, by w taki sposób trochę potrenować i wtedy na pewno będę gotowy. Do wyjazdu do Japonii jeszcze jest trochę czasu, więc liczę na to, że zdążę – mówi. Problemy Nowakowskiego okazały się na tyle poważne, że konieczna była decyzja o operacji. – Myślę nawet, że można było szybciej podjąć decyzję o operacji, bo wtedy może okres rekonwalescencji byłby krótszy. Cóż, na początku próbowaliśmy leczyć bezinwazyjnie, ale koniec końców zapadła decyzja o operacji i – odpukać – wszystko jest na dobrej drodze, by już niedługo w stuprocentowej formie zaprezentować się na boisku.



Środkowego Asseco Resovii Rzeszów w walce o powrót do zdrowia napędzała myśl o igrzyskach olimpijskich. – Wtedy, kilka dni po operacji, ta wizja była naprawdę bardzo odległa, ale gdzieś z tyłu głowy miałem myśl o tym, że jest to rok olimpijski i byłoby fajnie wrócić do gry pod koniec sezonu ligowego. To się nie udało, ale myślę, że może lepiej się stało, iż nie zacząłem zbyt wcześnie trenować na pełnych obrotach, bo to mogło się źle skończyć. Teraz już wiem, że wszystko jest w porządku, więc wizja igrzysk jest trochę bliższa. Na treningach myślę o tym i walczę o miejsce w składzie – z nadzieją mówi Piotr Nowakowski. Najpierw jednak o udział w turnieju olimpijskim trzeba będzie zawalczyć w Tokio. Tam rywalami będą zespoły Australii, Chin, Francji, Iranu, Japonii, Kanady oraz Wenezueli. – Na pewno nie będzie łatwo, chociaż jest to turniej łatwiejszy od tego, który był w Berlinie. Ale łatwo nie będzie, bo Francja, Iran i pozostałe drużyny będą chciały walczyć. To jest turniej, będziemy grali dzień po dniu, a to naprawdę nie jest łatwe. Każdy mecz będzie na wagę awansu do igrzysk. I do każdego meczu trzeba będzie podejść z odpowiednim respektem dla przeciwnika. Trzeba będzie być mocno skupionym – zakończył Piotr Nowakowski.

źródło: inf. własna, pomorska.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved