Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Piotr Nowakowski: Jest się z czego cieszyć

Piotr Nowakowski: Jest się z czego cieszyć

fot. Klaudia Piwowarczyk

Trefl Gdańsk nie prezentuje się najlepiej w PlusLidze. Zupełnie inną twarz gdańszczanie pokazują w Lidze Mistrzów, w której w środę wygrali kolejny mecz. – Niektórych brak meczów wybija z rytmu. Nas tez chyba trochę wybiło, bo w Katowicach nam nie poszło, chcielibyśmy jak najszybciej zapomnieć to spotkanie. Ważne, że w Lidze Mistrzów wychodzi nam to jak najlepiej, ale chciałbym przełożyć na polskie podwórko tę naszą dobrą grę – stwierdził Piotr Nowakowski, środkowy ekipy z Gdańska.

Trefl Gdańsk w ostatniej kolejce europejskich pucharów zmierzył się z Berlin Recycling Volleys. Podopieczni trenera Andrei Anastasiego pewnie wygrali dwa pierwsze sety. W trzecim po wyrównanej grze inicjatywę przejęli siatkarze z Berlina. Gospodarze mieli serię piłek setowych, jednak nie wykorzystali jej. Ostatecznie po długiej walce na przewagi triumfowali przyjezdni. – Zachowałem olimpijski spokój, jednak nie do końca. Naprawdę byłem trochę zdenerwowany na kolegów, bo w końcówce trzeba szanować zagrywkę, mieć zimną krew w ataku. Trochę nam tego zabrakło, całe szczęście berlińczykom też zabrakło tej zimnej krwi i to my cieszymy się ze zwycięstwa. Przegrywaliśmy 21:24, udało nam się wyciągnąć tego seta, także jest się z czego cieszyć. To ważne trzy punkty i oby tak dalej – powiedział po spotkaniu Piotr Nowakowski.



Po czterech kolejkach drużyna z Gdańska pozostaje liderem grupy D. Dzięki porażce PGE Skry Bełchatów 2:3 z Greenyard Maaseik gdańszczanie odskoczyli bełchatowianom na dwa punkty. – Widziałem nas w roli czarnego konia w tej grupie, bo wszystkie te drużyny są w naszym zasięgu, co pokazujemy. Może oprócz Skry, z którą w tym sezonie nie udało nam się jeszcze wygrać, ale wszystko przed nami. Szkoda trochę, że Skra ma swoje kłopoty, ale cóż, trzeba to wykorzystywać. Nas cieszy to zwycięstwo, troszkę cieszy przegrana bełchatowian, bo utrzymujemy to pierwsze miejsce – przyznał środkowy Trefla Gdańsk. – Doping dla polskiej drużyny oczywiście jest, ale jeżeli taki wynik Skra osiągnęła, to nie będę kłamał, że nas to nie cieszy, bo troszkę tak jest – szczerze dodał siatkarz.

W ostatnim czasie gdańszczanie nie grali zbyt wielu meczów. W starciu na polskim podwórku Trefl przegrał 1:3 z GKS-em Katowice. Zespół z Gdańska rozegrał dotychczas 13 meczów, zdobywając w nich 15 punktów i plasuje się dopiero na 10. miejscu w tabeli PlusLigi. – Ja w ogóle nie grałem przez te półtora miesiąca, także byłem troszeczkę zestresowany, ale jakoś mi to przeszło. Niektórych brak meczów wybija z rytmu. Nas też chyba trochę wybiło, bo w Katowicach nam nie poszło, chcielibyśmy jak najszybciej zapomnieć to spotkanie. Ważne, że w Lidze Mistrzów wychodzi nam to jak najlepiej, ale chciałbym przełożyć na polskie podwórko tę naszą dobrą grę – zakończył Piotr Nowakowski.

źródło: Canal+Sport, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved