Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Piotr Nowakowski: Drużyna z Włoch była po prostu lepsza

Piotr Nowakowski: Drużyna z Włoch była po prostu lepsza

fot. Piotr Sumara / plusliga.pl

Trwa grudniowy maraton meczowy. Verva Warszawa Orlen Paliwa po wtorkowej porażce z Sir Sicoma Perugią 1:3 nie ma zbyt wiele czasu na odpoczynek. Przed stołeczną ekipą w tym roku jeszcze dwa spotkania – w sobotę w Olsztynie i w poniedziałek we własnej hali. – Wiedzieliśmy, że nas to czeka i będziemy na to gotowi. Wiedzieliśmy też, że w tym grudniu terminarz będzie napięty do granic możliwości. Myślę, że jeżeli wygramy dwa kolejne spotkania, to i tak zaliczymy ten okres przed przerwą na duży plus – powiedział Piotr Nowakowski.

Stołecznej ekipie nie udało się pokonać faworyzowanych Włochów. – W pierwszym secie było dość daleko, trochę obawiałem się, jak wyjdziemy na drugi set. Drugi rozstrzygnęliśmy na naszą korzyść, więc super. Kolejne sety też były do połowy grane jak równy z równym, w tym ostatnim końcówka. Zadecydowały niuanse i niestety nie możemy cieszyć się z ani jednego punktu, co jest troszkę przykre, bo myślę, że dzielnie stawiliśmy czoła ekipie z Perugii, mimo tego, że to oni byli faworytami tego spotkania. Nie ma co kryć, my też nie zagraliśmy jakoś super. Przede wszystkim ich najmocniejszy punkt, czyli zagrywka raczej im nie „siedziała”. Popełniali dużo błędów. Myślę, że wszystkim tym, którzy przyszli nas tu zobaczyć dogodziliśmy i pokazaliśmy się z fajnej strony. Jest pewien niedosyt, aczkolwiek musimy się skupić na następnych spotkaniach. Dwa ostatnie przed świętami, które będą dla nas bardzo ważne, żeby przerwę między rozgrywkami spędzić w lepszych humorach, poprawić nastroje po przegranej – podsumował Piotr Nowakowski.



Warszawski zespół po raz pierwszy gra w Lidze Mistrzów. Czy w związku z tym drużyna musi zapłacić frycowe? – Jesteśmy debiutantami w Lidze Mistrzów, ale nasz zespół składa się z zawodników, którzy osiągnęli już sporo, są ograni na światowych parkietach, więc to nie miało żadnego znaczenia. Drużyna z Włoch była po prostu lepsza, końcówki rozstrzygnęła na swoją korzyść. Nic nie mogliśmy więcej zrobić. Może mogliśmy zagrać lepiej i wygrać, ale na ten moment myślę, że i tak nie wyglądało to najgorzej – stwierdził środkowy Verwa Warszawa Orlen Paliwa.

W tym roku przed warszawianami jeszcze dwa mecze PlusLigi. W sobotę podopieczni Andrei Anastasiego udadzą się do Olsztyna, zaś 23 grudnia we własnej hali podejmą Cuprum Lubin. Po tym spotkaniu nastąpi przerwa związana z kwalifikacjami do igrzysk olimpijskich. – Brakuje nam tych meczów, cieszą nas ogromnie, zwłaszcza ten dzień przed świętami. Ale przynajmniej nie musimy grać w drugi dzień świąt, co jest dla mnie… bardzo średnim pomysłem, gratuluję komuś. Cóż, dojdzie Puchar Polski – chcemy go wygrać. Wiedzieliśmy, że nas to czeka i będziemy na to gotowi. Wiedzieliśmy też, że w tym grudniu terminarz będzie napięty do granic możliwości. Myślę, że jeżeli wygramy dwa kolejne spotkania, to i tak zaliczymy ten okres przed przerwą na duży plus.

Reprezentacja Polski zapewniła już sobie udział w igrzyskach olimpijskich, nie wiadomo jednak, jaki skład wybierze trener Heynen. – Najpierw chciałbym się skupić na graniu tutaj, w Warszawie, ale wiem, że skupienie się właśnie na tym, dobra gra, którą ostatnio prezentuję – zadowalająca mnie nawet a nie jest to łatwe, będzie prowadziła do tego, że będę lepiej przygotowany na sezon kadrowy, także skupiam się na tym, żeby w zdrowiu i w pełni formy dograć do końca sezonu, wygrać z warszawską drużyną co się da a później będzie łatwiej pojechać na kadrę, dostać na nią i jechać do Tokio, jeżeli wszystko się dobrze potoczy – przyznał Nowakowski.

źródło: opr. własne, sport.tvp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved