Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Nowakowski: Czuć presję po dwukrotnym zdobyciu mistrzostwa świata

Piotr Nowakowski: Czuć presję po dwukrotnym zdobyciu mistrzostwa świata

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Pierwszy set napawał nas naprawdę dużym optymizmem, potem zostaliśmy trochę sprowadzeni na ziemię. Trochę niepokoi ta gra w drugiej i trzeciej partii. Trzeba jednak oddać katowiczanom, że zagrali naprawdę niezłe spotkanie – ocenił starcie z GKS-em Piotr Nowakowski, środkowy Trefla Gdańsk. 

Zespół z Gdańska wygrał pierwszego seta w spotkaniu z katowiczanami, lecz potem poniósł porażkę w kolejnych dwóch partiach. Po wyrównaniu wyniku gdańszczanie przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść w dramatycznym tie-breaku. – Pierwszy set napawał nas naprawdę dużym optymizmem, potem zostaliśmy trochę sprowadzeni na ziemię. Przypomina mi się poprzedni sezon, gdy również w tej hali wygraliśmy 3:2 po dosyć nierównym meczu z warszawianami. Trochę niepokoi ta gra w drugiej i trzeciej partii. Trzeba jednak oddać katowiczanom, że zagrali naprawdę niezłe spotkanie – skomentował Piotr Nowakowski.



To był pierwszy mecz drużyny z Gdańska w nowym sezonie PlusLigi. Gdańszczanie w ubiegłą niedzielę mieli zmierzyć się ze Stocznią Szczecin, ale ze względu na awarię oświetlenia pojedynku nie można było dokończyć. – Szkoda, że nie udało nam się do końca rozegrać meczu w Szczecinie, bo może bylibyśmy trochę inaczej już nastawieni do spotkania z GKS-em. Może zdobylibyśmy trzy punkty, ale są dwa i z tego się też cieszymy – stwierdził Piotr Nowakowski, który jest jednym z bardziej doświadczonych zawodników w gdańskim zespole, a do tego dwukrotnym złotym medalistą mistrzostw świata. Nie ukrywa on, że sukcesy reprezentacyjne wiążą się z dodatkową presją. – Trochę czuć presję po dwukrotnym zdobyciu mistrzostwa świata. Chciałbym w każdym spotkaniu prezentować się tak, jak to miało miejsce w decydującej fazie turnieju. To nie będzie możliwe, bo zdarzają się wahania formy, ale najważniejsze mecze dopiero przyjdą. Mam nadzieję, że to wtedy będzie ta szczytowa forma taka, jaką prezentowałem na mistrzostwach świata. Wszystko w rękach trenerów – zaznaczył.

Kolejne dwa mecze Trefl Gdańsk zagra z PGE Skrą Bełchatów. Pierwszy z nich zostanie rozegrany w ramach rozgrywek PlusLigi, a drugi będzie walką o Superpuchar. – Wyniki Skry pokazują, że nie są jeszcze w bardzo dobrej dyspozycji. Porażka z bydgoszczanami na pewno ich podrażniła, więc będą chcieli się pokazać z jak najlepszej strony, zwłaszcza że pierwsze starcie odbędzie się w Bełchatowie – powiedział środkowy Trefla, który koncentruje się już na obowiązkach klubowych, a nie żyje tym, co wydarzyło się w trakcie mistrzostw świata. – Sportowe emocje już wygasły, ale jak jestem pytany o mistrzostwa, to emocje wracają. Staram się o tym zapomnieć, ale nie jest łatwo, ponieważ ciągle słyszę w hali hasło “mistrz świata”. Muszę porozmawiać o tym ze spikerem. (śmiech) A tak na poważnie, teraz jestem nastawiony tylko i wyłącznie na siatkówkę w Gdańsku. To, co było w Bułgarii i we Włoszech, zostało tam. Fajnie, że mam kolejny tytuł, ale to nic nie zmienia. Może poza tym, że będę czuł teraz trochę silniejszą presję, bo każdy wymaga od mistrza świata więcej. Wiem, że to normalne, więc będę się starał, żeby to wyglądało lepiej niż w meczu z GKS-em. Jestem średniozadowolony z tego występu – oznajmił.

źródło: inf. własna, pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved