Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga Kobiet > Piotr Matela: Wyjdziemy na boisko i będziemy walczyć

Piotr Matela: Wyjdziemy na boisko i będziemy walczyć

Po rozegranych w środę w Krapkowicach półfinałach Młodej Ligi Kobiet poznaliśmy drużyny, które powalczą o złoto. W finale przeciwko faworytkom – Budowlanym Łódź zagrają siatkarki PGE Atomu Trefla Sopot. Wcześniej jednak na parkiet wybiegną zawodniczki Developresu SkyRes V LO Rzeszów i Legionovii Legionowo, które powalczą o brązowy medal.

W pierwszym środowym półfinale siatkarki Budowlanych Łódź nie miały sobie równych, bez straty seta pokonując Developres SkyRes V LO Rzeszów. Tylko w jednym secie rzeszowianki przekroczyły granicę 20 punktów. Chociaż łodzianki już przed turniejem były uznawane za faworytki, nie zlekceważyły swoich rywalek. – Nigdy nie można podchodzić do meczu zbyt pewnym siebie, bo to czasami gubi i później okazuje się, że w takim spotkaniu dostajemy od rywalek 3:0. Przed każdym meczem są nerwy, przed tym były duże, bo to pierwsze spotkanie w pierwszym Final Four Młodej Ligi, turnieju tej rangi – powiedziała Ewelina Tobiasz, rozgrywająca łódzkiego zespołu. Kapitan drużyny z Łodzi przyznała, że zespół stać na jeszcze lepszą grę. Siatkarka nie ukrywa, że zespołowi bardzo zależy na zwycięstwie w całych rozgrywkach. – Złoty medal jest już na wyciągnięcie ręki. To, co zagrałyśmy w tym meczu, to jeszcze nie jest nasze maksimum, które postaramy się pokazać w finale. Oswoiłyśmy się już trochę z halą i piłkami, więc i z tego względu nasza gra powinna być jeszcze lepsza – dodała Tobiasz.



Drugi półfinał był znacznie bardziej wyrównany. W pojedynku pomiędzy Legionovią Legionowo a PGE Atomem Treflem Sopot nie brakowało emocji oraz zwrotów akcji. Ostatecznie po niemalże dwóch godzinach walki lepsze okazały się sopocianki. – Wiedzieliśmy, że będzie trudno, że trzeba będzie każdą piłkę rozegrać na sto procent możliwości i umiejętności. I to był twardy mecz. Trochę za dużo wkradło się nam nerwowości do gry, można powiedzieć, że zostawiliśmy głowę w szatni. Dziewczyny po raz kolejny jednak pokazały, że potrafią sobie radzić z presją i wychodzić obronną ręką z trudnych sytuacji – powiedział po spotkaniu Piotr Matela, trener PGE Atomu Trefla Sopot.

Sopocianki będą miały znacznie mniej czasu na regenerację, finał zaplanowano już na godzinę 17:30. – Zmęczenie tą pięciosetową rywalizacją może mieć znaczenie w starciu o złote medale, ale na pewno nie wpłynie negatywnie na to, że wyjdziemy na boisko i będziemy walczyć absolutnie na sto procent – zapowiedział trener Matela. Kciuki za półfinałowego rywala będą trzymać siatkarki oraz trener Legionovii. – Życzę, by drużyna się zregenerowała po pięciosetowej walce i była w stanie obronić jutro tytuł mistrzowski. Także dlatego, że wtedy nam będzie mniej żal dzisiejszej porażki, jeśli okaże się, że przegraliśmy z mistrzyniami – powiedział Wojciech Lalek, trener Legionovii Legionowo, który ze względu na mecz Pucharu Polski pomiędzy Legionovią a PTPS-em Piła nie mógł skorzystać z wszystkich podopiecznych. – Z tych dziewczyn, które zagrały, jestem jednak bardzo dumny i dziękuję im za walkę. Stworzyły wraz z sopociankami interesujące widowisko – podkreślił trener Lalek.

Pojedynki najlepszych drużyn Młodej Ligi Kobiet obserwował trener reprezentacji Polski, Jacek Nawrocki. Szkoleniowiec nie ukrywał, że podoba mu się taka formuła finału rozgrywek. – Bardzo dobrze, że mamy taką scentralizowaną końcówkę sezonu i cztery najlepsze zespoły spotykają się w jednym miejscu, aby stoczyć walkę o medale. To formuła bardzo korzystna także dla rozwiązywania kłopotów z terminami rozgrywek – powiedział Jacek Nawrocki.

źródło: inf. własna, mlodaligakobiet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Młoda Liga Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved