Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Piotr Matela: Musimy poprawić grę na siatce

Piotr Matela: Musimy poprawić grę na siatce

fot. Michał Szymański

Bank Pocztowy Pałac Bydgoszcz pokonał BKS Stal Bielsko-Biała i nadal liczy się w grze o fazę play-off. – Tracimy dużo punktów w akcjach, które powinniśmy rozstrzygnąć na swoją korzyść, brakuje nam pewności na siatce – powiedział szkoleniowiec bydgoskiego zespołu Piotr Matela.

Zadowolona z postawy całego zespołu była przyjmująca Pałacu Patrycja Blamas. Siatkarka pojawiła się w wyjściowym składzie od początku trzeciego seta. W pierwszych dwóch wchodziła na zmiany, zdobyła ona 32 punkty i miała 64% skuteczność w ataku. – Mecze w naszym wykonaniu są emocjonujące i my lubimy grać w taki sposób. Zarówno dla nas jak i dla kibiców było to ciekawe spotkanie i ciężko mi powiedzieć, co przeważyło na naszą korzyść – przyznała zawodniczka, która została wybrana MVP tego spotkania.



W podobny sposób wypowiedział się szkoleniowiec Pałacu, który nie krył radości po zwycięstwie. Jego podopieczne po raz pierwszy w obecnym sezonie wygrały mecz w tie-breaku. W sumie na sześć rozegranych pięciosetowych meczów Pałac wygrał tylko jedno spotkanie. – Sami sobie zafundowaliśmy taki przebieg spotkania ponieważ mogliśmy wygrać czwartego seta i byłoby po meczu, przegraliśmy go na własne życzenie. Cieszą nas dwa punkty, był to nasz pierwszy zwycięski mecz w tie-breaku w obecnym sezonie, wiedzieliśmy że drużyna z Bielska-Białej jest dobrym zespołem, co pokazuje w lidze w obecnym sezonie, byliśmy przygotowani na ciężki mecz. Tracimy dużo niepotrzebnych punktów w akcjach, które powinniśmy przechylić na swoją korzyść. Brakuje nam pewności na siatce, popełniliśmy 26 błędów własnych i można powiedzieć, że oddaliśmy przeciwnikowi praktycznie jeden set. Nasze rywalki grały słabiej w przyjęciu, a my nie potrafiliśmy tego wykorzystać w bloku. Bielszczanki zdobyły w bloku 21 punktów, a my 12 i wynik ten pozostawia wiele do życzenia w tym elemencie gry. Cieszy mnie fakt, że w całym tie-breaku zagraliśmy bardzo dobrze w bloku, punktowaliśmy na lewym skrzydle i miało to duże znaczenie w odniesieniu końcowego zwycięstwa – powiedział Piotr Matela, trener Pałacu.

Odmienne nastroje panowały w zespole z Podbeskidzia, bielszczanki przegrały po walce, pierwszą partię wygrały i nic nie zapowiadało późniejszego scenariusza wydarzeń. – Ten mecz nie potoczył się po naszej myśli, nie można zarówno nam jak i bydgoszczankom odmówić woli walki. Walczyłyśmy do samego końca szkoda że nie wywozimy z Bydgoszczy pełnej puli punktów. Z drugiej strony cieszy nas ten jeden punkt ponieważ liga jest wyrównana i każdy punkt jest ważny. Musimy się skupić oraz przygotować do kolejnych meczów. W piątym secie zabrakło nam może trochę szczęścia oraz chłodnej głowy  – stwierdziła Kornelia Moskwa. 

Szkoleniowiec BKS-u docenił jeden punkt zdobyty przez jego siatkarki w Bydgoszczy. Bielszczanki zajmują siódme miejsce w ligowej tabeli i mają 23 punkty. – Nastawialiśmy się na ciężką walkę i taka walka była, mecz toczył się punkt za punkt. Trzy sety w tym tie-break były rozgrywane na przewagi, pomimo porażki cieszy nas jeden punkt. W piątym secie mogło być różnie, mogliśmy wygrać, ale nam się nie udało. Ten mecz mógł zakończyć się wynikiem 3:1 dla Pałacu, walczyliśmy jak równy z równym – zakończył trener BKS Bartłomiej Piekarczyk. 

źródło: KS Pałac Bydgoszcz YouTube

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved