Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Piotr Matela: Mamy fajną mieszankę rutyny z młodością

Piotr Matela: Mamy fajną mieszankę rutyny z młodością

fot. KS Pałac Bydgoszcz

– Podczas sparingów w tyle głowy zawsze jest myśl, że tu nie walczy się o punkty, nie ma w związku z tym stresu i… gra się bardzo dobrze. A w lidze to później wygląda inaczej. Ale jestem w miarę spokojny. Mamy fajną mieszankę rutyny z młodością. Liczę, że bardziej doświadczone zawodniczki pociągną zespół w trudnych chwilach – mówi na łamach „Expressu Bydgoskiego” trener Pałacu Bydgoszcz, Piotr Matela.

Terminarz was nie rozpieszcza. Najpierw wyjazd do wicemistrza Polski (ŁKS Łódź), potem mecz u siebie z Chemikiem Police, obrońcą trofeum…



Piotr Matela: …a w trzeciej kolejce jedziemy do Rzeszowa na spotkanie z Developresem, czwartą ekipą ubiegłego sezonu. Ale ok, tak się ułożył terminarz. Z każdym przeciwnikiem trzeba się kiedyś zmierzyć, teraz lub później. Nie będziemy faworytami, ale dzięki temu nie będziemy mieli nic do stracenia. Mam tylko nadzieję, że stres spowodowany początkiem rozgrywek nie da o sobie znać, a dziewczyny pokażą, co potrafią. W sparingach udowadniały, że – mimo ciężkich treningów – potrafią bić się na równi z zespołami lepszymi od siebie. Chociaż zdaję sobie sprawę, że sparingi to takie „papierowe” zwycięstwa, a wszystko zweryfikuje liga. Ale spokojnie, zobaczymy.

Rozegraliście trzynaście sparingów, w których odnieśliście dziesięć zwycięstw. Jest pan zadowolony z gry zespołu?

– Tak. Nie zawsze istotny był wynik, bardziej interesował mnie styl gry. Jeśli coś było nie tak, od razu to korygowaliśmy. Mam nadzieję, że cały czas to będzie szło do przodu i w lidze będziemy grali jeszcze lepiej.

Jak oceni pan Ligę Siatkówki Kobiet w sezonie 2018/2019? Czego kibice mogą się spodziewać?

– Sądzę, że będzie bardzo ciekawa; może być wiele niespodzianek. Jest mocna czwórka, czyli Chemik Police, ŁKS, Budowlani Łódź i Developres Rzeszów, ale myślę, że te zespoły też będą miały chwile słabości. Sztuką będzie ten moment wykorzystać. Może decydować dyspozycja dnia.

Bydgoski zespół w ostatnich sezonach okupował dolne rejony tabeli. Czym przekonali pana działacze KS-u Pałacu, że postanowił pan pracować nad Brdą?

– Długo się nie zastanawiałem, to była szybka decyzja. Przede wszystkim chciałem się rozwijać i taką szansę otrzymałem właśnie w Bydgoszczy. Podczas rozmów z zarządem wiedziałem, że zespół, który zostanie zbudowany, będzie bardzo ciekawy. Chcę pokazać, że z tymi dziewczynami można coś ciekawego zrobić. Nie bez znaczenia był też fakt, że doskonale znam Piotra Makowskiego, Waldemara Sagana oraz Jarosława Kilanowskiego.

Więcej w Expressie Bydgoskim

źródło: Express Bydgoski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved