Strefa Siatkówki – Mocny Serwis

Piotr Matela: Dziewczyny pokazały, na co je stać

fot. Łukasz Krzywański

Bank Pocztowy Pałac Bydgoszcz wciąż jest w grze o zajęcie miejsca premiowanego grą w ćwierćfinale Ligi Siatkówki Kobiet. W poniedziałek drużyna odniosła w tym celu ważną wygraną, pewnie pokonując Energę MKS Kalisz. – Cieszę się, gdyż brakowało nam takiego zwycięstwa. W tym meczu dziewczyny pokazały, na co je stać i jak potrafią grać – stwierdził po spotkaniu trener „Pałacanek”, Piotr Matela.

Bydgoszczanki miały przed sobą ważne zadanie. Przed spotkaniem MKS miał bowiem nad nimi trzy punkty przewagi, toteż pojawiła się dla Pałacu okazja zniwelowania straty. Mecz pokazał, iż nie było to trudne do osiągnięcia, gdyż gospodynie były zdecydowanie lepsze od rywalek, w żadnym secie nie pozwalając im na przebicie bariery dwudziestu punktów. – Cieszę się, gdyż brakowało nam takiego zwycięstwa. W tym meczu dziewczyny pokazały, na co je stać i jak potrafią grać. Nawet jeśli to brzmi niewiarygodnie, to tak wygląda ich trening. Dlatego też byłem zły, gdy w poprzednich meczach przegrywaliśmy końcówki, gdyż nasz zespół stać na dużo więcej. Na treningu niejedna dziewczyna pokazuje, że stać ją na więcej, niż potem widzimy w meczu. To sport zespołowy i żeby wszystko funkcjonowało, to każda z nich musi dać 100 procent – powiedział po spotkaniu Piotr Matela.



Szkoleniowiec ocenił także, co było kluczem do odniesienia wygranej. Zdaniem Mateli o zdobyciu trzech punktów nie zadecydowały jedynie kwestie sportowe. – Duże znaczenie w odniesieniu zwycięstwa miało nastawienie dziewczyn. Widać było u nich chęć walki o każdą piłkę. Nie odpuszczały, a gdy zbliżała się końcówka, to i tak dalej „cisnęły”. Tego brakowało nam wcześniej. Czysto technicznie zagrywka była kluczowym elementem, gdyż wykluczyliśmy kaliszankom grę środkiem, sami skupiając się na skrzydłach. Fenomenalnie zagraliśmy też w systemie blok-obrona, czego efektem jest dobra gra na kontrze – rzekł trener.

Sternik bydgoszczanek odniósł się także do efektowności gry jego podopiecznych. Matela zdaje sobie sprawę, że styl jego zespołu nie zawsze porywa fanów, lecz nad widowiskowość przekłada on efektywność. – Oczywiście można byłoby się przyczepić do pojedynczych rzeczy. Wolę jednak teraz grać nieco mniej widowiskowo, ale skutecznie i w ten sposób chyba trzeba podejść. Nie zawsze styl jest ważny, cieszy, gdy go mamy, ale punkty cieszą bardziej – ocenił szkoleniowiec.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved