Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Makowski: Zadecydowały zepsute zagrywki

Piotr Makowski: Zadecydowały zepsute zagrywki

fot. plusliga.pl

– Drużyna Lotosu Trefla Gdańsk okazała się od nas lepsza w trzech setach i zdobyła trzy punkty. My niestety jesteśmy bez punktów. Bardzo liczyliśmy w tym spotkaniu na zdobycz punktową – powiedział po spotkaniu z Lotosem Treflem Gdańsk Piotr Makowski, trener bydgoskiego zespołu.

W meczu 19. kolejki PlusLigi siatkarzom Łuczniczki Bydgoszcz nie udało się nawiązać równorzędnej walki z drużyną Lotosu Trefla Gdańsk. Podopieczni Piotra Makowskiego toczyli wyrównaną walkę w drugim i trzecim secie, ale końcowe fragmenty należały ostatecznie do gdańszczan. – Drużyna Lotosu Trefla Gdańsk okazała się od nas lepsza w trzech setach i zdobyła trzy punkty. My niestety jesteśmy bez punktów. Bardzo liczyliśmy w tym spotkaniu na zdobycz punktową – przyznał Makowski. Szkoleniowiec podkreślał, że w tym spotkaniu faworytem był zespół z Gdańska. Opiekun bydgoskiej ekipy czuł niedosyt, zwłaszcza w trzecim secie, gdzie w końcowym momencie zaważyła lepsza zagrywka rywali. – Zespół Lotosu Trefla Gdańsk jest po prostu lepszym zespołem na dzień dzisiejszy. Jest wicemistrzem Polski i reprezentuje nas w Lidze Mistrzów. Myślę, że wygrał z nami przede wszystkim doświadczeniem, a w trzecim secie zadecydowały zepsute zagrywki po naszej stronie. Nie były one ani trudne, ani dobre. Zepsuliśmy dwa floaty w końcówce i być może to zadecydowało – ocenił Piotr Makowski.



Porażki w tym spotkaniu żałował też młody przyjmujący Łuczniczki Bydgoszcz Łukasz Wiese. W jego ocenie mecz z obu stron był wyrównany, a o jego losach zadecydowały dwa elementy. – Przez cały drugi i trzeci set graliśmy praktycznie punkt za punkt, ale ostatecznie to zespół z Gdańska był od nas lepszy. Wydaje mi się, że przegraliśmy ten mecz głównie przez dwa elementy. Przede wszystkim przez obronę i kontratak. Mieliśmy w tym meczu mało obron, przez co nie mogliśmy wyprowadzić kontrataku. Zespół z Gdańska miał tych obron znacznie więcej. Mieliśmy też problem z przyjęciem zagrywki, przez trzeba było grać wysoką piłką i mieliśmy problem, żeby wyprowadzić skuteczny atak – stwierdził młody przyjmujący bydgoskiej drużyny. Mimo porażki zawodnik był zadowolony, że rozpoczął to spotkanie w wyjściowej szóstce i ma nadzieję na częste występy w tym sezonie. – Do gry w wyjściowym składzie podszedłem bardzo spokojnie. Wiem, jak dobrze potrafię grać. Na treningu prezentuję się bardzo dobrze i chciałbym to właśnie przedkładać na parkiet w PlusLidze – zakończył Łukasz Wiese.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved