Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Piotr Makowski: Nie możemy cieszyć się z tego, co było

Piotr Makowski: Nie możemy cieszyć się z tego, co było

fot. Dariusz Stoński (lsk.plsp.pl)

Siatkarki Pałacu Bydgoszcz w 7. kolejce Ligi Siatkówki Kobiet dość niespodziewanie musiały uznać wyższość Trefla Proximy Kraków. Przyjezdne triumfowały bowiem w trzech setach. – Mieliśmy w nim swoje szanse, jednak jak się ich nie wykorzystuje, to jest to decydujące. Jeśli masz 60-procentowe przyjęcie zagrywki, ale przegrywasz seta, to coś jest nie tak. Prowadziliśmy 20:15, mieliśmy potem cztery piłki setowe, lecz nie potrafiliśmy tego skończyć – nie ukrywał Piotr Makowski.

Pałac Bydgoszcz zajmuje obecnie w tabeli Ligi Siatkówki Kobiet siódme miejsce, z kolei Trefl Proxima Kraków jest trzy lokaty niżej. Nic więc dziwnego, że po porażce 0:3 Piotr Makowski nie był zadowolony z występu swoich podopiecznych. Jego zdaniem nie było mowy o zlekceważeniu rywala. – Cały tydzień rozmawialiśmy z dziewczynami o tym, że przyjeżdża dobry zespół. Pokonał on Grot Budowlanych Łódź 3:0 na terenie wicemistrza kraju, był bliski wywalczenia punktu w meczu w Pile. Trefl pokazał, że jest dobrym zespołem. To dobrze poukładany zespół z byłymi reprezentantkami Polski: Darią Paszek i Eweliną Brzezińską, wspartymi siatkarkami z zagranicy – dodał szkoleniowiec.



W premierowej odsłonie ekipa z Bydgoszczy prowadziła 20:15 i nic nie wskazywało na to, że to przyjezdne będą się cieszyć ze zwycięstwa. – Mieliśmy w nim swoje szanse, jednak jak się ich nie wykorzystuje, to jest to decydujące. Jeśli masz 60-procentowe przyjęcie zagrywki, ale przegrywasz seta, to coś jest nie tak. Prowadziliśmy 20:15, mieliśmy potem cztery piłki setowe, lecz nie potrafiliśmy tego skończyć – ocenił szkoleniowiec bydgoskiego zespołu.

Bardzo często zdarza się, że 10-minutowa przerwa potrafi odmienić losy rywalizacji, jednak tym razem Pałac nie miał argumentów, by przejąć inicjatywę. – W trakcie przerwy niewiele było mowy o taktyce, bo dość dobrze graliśmy na zagrywce do pewnego momentu. Wszystko się rozegrało w przygotowaniu do meczu. Musimy z tego wyciągnąć wnioski, bo nie możemy cieszyć się z tego, co było, a przygotować się na to, co jest przed nami. Wiemy, nad czym musimy pracować – przyznał Piotr Makowski.

W sobotę bydgoszczanki staną przed szansą dopisania na swoje konto kolejnych oczek. Zadanie nie będzie jednak łatwe, bowiem zmierzą się z ekipą z Muszyny. – Musimy zrobić wszystko, aby sobotni mecz z Muszynianką Muszyna był lepszy w naszym wykonaniu. Jak zespół nie punktuje równo, to jest to problem. Jak nas się odrzuci od siatki, to mamy problem by grać na skrzydłach. Jedynie Marta Ziółkowska zagrała w miarę dobre zawody. U nas nie ma jednej osoby, która jest w stanie pociągnąć grę. Na skrzydłach nie kończyliśmy w tym meczu piłek – zakończył trener Pałacu.

źródło: metropoliabydgoska.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved