Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Makowski: Z każdym możemy powalczyć

Piotr Makowski: Z każdym możemy powalczyć

fot. plusliga.pl

W spotkaniu inaugurującym 18. kolejkę PlusLigi Łuczniczka Bydgoszcz przegrała z Indykpolem AZS-em Olsztyn 1:3. Siatkarze trenera Piotra Makowskiego postawili trudne warunki i AZS musiał się trochę pomęczyć, by zwyciężyć ten mecz. Bydgoski szkoleniowiec nie krył rozczarowania i stwierdził, że batalia mogła zakończyć się zupełnie innym rezultatem.

Jak na razie Łuczniczka Bydgoszcz nie może zaliczyć tego sezonu do udanych. Podopieczni trenera Piotra Makowskiego plasują się dopiero na czternastej pozycji i nic dziwnego, że w batalii z olsztyńskim AZS-em nie występowali w roli faworyta. Boisko – jak to zwykle bywa – zweryfikowało wszystko. Choć przyjezdni z Bydgoszczy przegrali mecz 1:3, to spotkanie było pełne zwrotów akcji, a bydgoszczanie wykazali się prawdziwą wolą walki. Było to szczególnie widoczne w trzeciej i czwartej partii, na co zwrócił uwagę bydgoski szkoleniowiec – Piotr Makowski. – Gdybyśmy zaczęli ten mecz jeszcze raz i grali na takim poziomie jak w trzecim i czwartym secie, to wynik mógłby wyglądać zupełnie inaczej. Jednak gra się tak, jak przeciwnik pozwala. W pierwszym secie zrobiliśmy zbyt dużo błędów, ale w drugim graliśmy już poprawnie, lecz nieskutecznie w ataku – powiedział szkoleniowiec. Skąd zatem wynikały problemy bydgoszczan w ataku? – Trzeba przyznać, że zespół z Olsztyna grał bardzo dobrze w obronie i wykorzystywał kontrataki – dodał Makowski.

Indykpol AZS Olsztyn plasuje się w czołówce, natomiast Łuczniczka „okupuje” dolną część tabeli. Jest zatem normalną rzeczą, że ambicje tych obydwu drużyn diametralnie się różnią. – Myślę, że w tej potyczce ekipa z Olsztyna miała trochę inne cele i walczyła inaczej niż my. Patrząc na przebieg całego spotkania, jest trochę szkoda, bo myślę, że zasłużyliśmy na co najmniej punkt – powiedział trener. Być może gdyby bydgoszczanie od samego początku grali jak w trzeciej czy czwartej partii, w olsztyńskiej hali Urania moglibyśmy być świadkami nawet tie-breaka. – Ten mecz zaczęliśmy bardzo nerwowo. Seta zakończyliśmy z dorobkiem dwudziestu dwóch punktów, przy dziewięciu czy dziesięciu własnych błędach. To trochę za dużo – dodał Makowski.



Bydgoski trener podkreślił, jak istotną postacią w jego ekipie jest Igor Yudin. – Myślę, że Igor jest ważnym ogniwem tego zespołu niezależnie od tego, czy gra troszeczkę lepiej, czy troszeczkę gorzej. Pełni rolę kapitana pod nieobecność Wojtka Jurkiewicza, jest także ważnym ogniwem mentalnym w drużynie – stwierdził Makowski. Jak Piotr Makowski zatem podsumował całe spotkanie? – Przegraliśmy poszczególne partie dość zbliżonym wynikiem. Będziemy starali się przełożyć grę z drugiego, trzeciego i czwartego seta na kolejne spotkania z innymi przeciwnikami. Z każdym możemy powalczyć – zakończył szkoleniowiec.

Kto będzie mistrzem Polski w 2017 roku?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved