Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Piotr Makowski: Gramy to, co umiemy

Piotr Makowski: Gramy to, co umiemy

fot. Dariusz Stoński (lsk.plsp.pl)

– Gramy to, co umiemy. Być może nie wystarczy to na tę ligę. Zobaczymy, mamy przed sobą jeszcze cztery spotkania, czyli jest dwanaście punktów do zdobycia – powiedział po spotkaniu Pałacu Bydgoszcz z Eneą PTPS Piła trener bydgoszczanek, Piotr Makowski.

W piątek Pałac Bydgoszcz podejmował u siebie zawodniczki z Piły. Dla gospodyń była to jedna z ostatnich szans, by zdobyć cenne punkty, dające nadzieję na utrzymanie w lidze. Po pierwszym wygranym secie przez pałacanki na parkiecie doszło do wyrównanej walki, w której mocniejsze okazały się pilanki, wygrywając kolejne trzy odsłony.



Porażka skomplikowała sytuację bydgoszczanek. Mimo tego trener zespołu – Piotr Makowski, był zadowolony z postawy swoich siatkarek, które jego zdaniem pokazały charakter na boisku. – Póki piłka jest w grze, to walczymy, co dziewczyny pokazały, bijąc się jak równy z równym z drużyną, która stara się o czołową czwórkę. Mamy swoje problemy, staramy się z nimi sobie poradzić i cieszymy się, że pokazaliśmy dziś kibicom charakter. Czasami brakuje umiejętności, lecz to jest inna sprawa. Gramy to, co umiemy. Być może nie wystarczy to na tę ligę. Zobaczymy, mamy przed sobą jeszcze cztery spotkania, czyli jest dwanaście punktów do zdobycia – powiedział trener.

Zarówno w drugim, jak i czwartym secie drużyna z Bydgoszczy była blisko przechylenia szali zwycięstwa na swoją korzyść. Ostatecznie jednak to PTPS zapisał sety na swoje konto. Makowski szerzej opisał, dlaczego Pałac nie postawił kropki nad i. – Gramy bez atakującej. W ważnych momentach robimy błędy. Jagoda (Maternia – przyp. red.) stara się wcielać w rolę atakującej, ale na tę chwilę wygląda to, jak wygląda. Ona daje z siebie tyle, ile ma, ale jest jednak nominalną przyjmującą. Brakuje drugiej atakującej, gdyż nie było nas na nią stać. Liczyliśmy, że Sandra (Szczygioł – przyp. red.) będzie zdrowa przez cały sezon, lecz nie jest. Ciężko walczyłoby się z nią i z Martą Ziółkowską, a bez nich jest jeszcze trudniej – stwierdził szkoleniowiec.

Zdaniem sternika bydgoszczanek kolejne porażki nie powodują negatywnej atmosfery w zespole. Były szkoleniowiec reprezentacji Polski kobiet powiedział, że wraz z siatkarkami nadal będą pracowali na treningach w podobnym stylu, jak to miało miejsce dotychczas. – Będziemy pracowali tak, jak pracujemy do tej pory. Dziewczyny w każdym treningu dają od siebie tyle, ile mają. W zespole nie ma grobowej atmosfery. Walczymy o to, by dalej grać w lidze. Gramy, staramy się, lecz nie zawsze się udaje. My jednak pracujemy normalnie – rzekł trener.

Piotr Makowski odniósł się także do sytuacji kadrowej Pałacu. Najpewniej do końca sezonu do gry nie powrócą aktualnie kontuzjowane zawodniczki, czyli Sandra Szczygioł, Marta Ziółkowska, Zuzanna Czyżnielewska oraz Monika Jagła. – Raczej żadna z pozostałych kontuzjowanych dziewczyn nie wróci na parkiet w tym sezonie. Największe szanse na powrót daję Monice Jagle, która była w składzie, ale nie mogła grać – powiedział szkoleniowiec.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-03-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved