Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Piotr Łukasik: Dwa pierwsze sety były jednostronne

Piotr Łukasik: Dwa pierwsze sety były jednostronne

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle w przekonywującym stylu awansowali do turnieju finałowego Pucharu Polski, który w dniach 14-15 marca odbędzie się w Katowicach.  – Widać po wyniku, że dwa pierwsze sety były dość jednostronne, przebiegły pod naszą pełną kontrolę. Trzeci nam się trochę spod tej kontroli wymykał – ocenił Piotr Łukasik. W półfinale ZAKSA zagra z Treflem Gdańsk.

Jak podkreślił libero ZAKSY, Paweł Zatorski cel na spotkanie ze znacznie niżej notowanym BBTS-em Bielsko-Biała był jasny. – Chcieliśmy awansować do turnieju finałowego Pucharu Polski i to był nasz cel. Celem także było zagrać dobre spotkanie. Trener uczulał nas przed spotkaniem, żeby zwracać uwagę szczególnie na swoją grę, że od tego będzie zależał przebieg tego spotkania. Jesteśmy zadowoleni, że utrzymaliśmy dobry poziom. W ostatnim secie odrobinę go obniżyliśmy, ale  nie na tyle, by przegrać tę partię – ocenił reprezentant Polski.



ZAKSA od początku sezonu trzyma równy, wysoki poziom. –  Pozytywne jest to, że w tym sezonie prezentujemy się dobrze, mimo roszad jakie nastąpiły przed sezonem, w ostatnim momencie tak naprawdę straciliśmy Sama Deroo. Myślę, że wszyscy mocno drżeli i zastanawiali się, jak będą wyglądały te rozgrywki w tym delikatnie odmienionym zestawieniu. Cieszymy się, że utrzymujemy poziom, dzięki tym roszadom inni mają możliwość pokazania się z dobrej strony, jak na przykład Kamil Semeniuk, który wykonuje świetną robotę i pokazuje, że jest bardzo wartościowym zawodnikiem – dodał Zatorski.

Swoją opinię o meczu wyraził także Piotr Łukasik. – Widać po wyniku, że dwa pierwsze sety były dość jednostronne, przebiegły pod naszą pełną kontrolę. Trzeci nam się trochę spod tej kontroli wymykał, prawie przez cały czas przegrywaliśmy, ale wynik jest 3:0 i to my się cieszymy ze zwycięstwa i awansu do kolejnej rundy – powiedział powracający po kontuzji zawodnik. – Kontuzja, która mi się odnowiła wraz z przyjściem do ZAKSY była bardzo uciążliwa, trwało to ponad dwa miesiące i tyle też byłem w ogóle wyłączony z siatkówki. W nowy rok wszedłem szczęśliwy, mogąc już trenować i liczę, że ten 2020 rok będzie stał pod znakiem mojej gry i mojego zdrowia  – dodał.

Spotkanie z ZAKSĄ było na pewno sporym wydarzeniem dla pierwszoligowego BBTS-u. – Seria, którą zaliczyliśmy ostatnio jest bardzo fajna, włącznie ze zdobyciem Pucharu Krispol I ligi. Jednak jak się odbijać, to od mistrza Polski i ta seria się zakończyła. Gramy jeszcze w sobotę mecz ligowy i mam nadzieję, że tam nasza passa zostanie podtrzymana. Puchar Polski się dla nas zakończył i była to fajna przygoda. Dla zespołów pierwszoligowych formuła tego Pucharu jest bardzo fajna, można się sprawdzić w jednym meczu u siebie, a zespół, który przyjedzie przyciągnie rzeszę kibiców do hali  – powiedział po meczu Jarosław Macionczyk.

źródło: inf. własna, PLS

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved