Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Łukasik: Będzie mi towarzyszyć potężny ładunek emocjonalny

Piotr Łukasik: Będzie mi towarzyszyć potężny ładunek emocjonalny

fot. Klaudia Piwowarczyk

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zainauguruje oficjalne zmagania w sezonie 2019/20 środowym meczem w Gliwicach o Superpuchar Polski z Projektem Warszawa. – Staram się nie dopuszczać do siebie myśli, że będzie to dla mnie szczególne spotkanie – mówi nowy przyjmujący kędzierzynian, Piotr Łukasik.

Pański transfer do Grupy Azoty ZAKSA wynikał bardziej z problemów stołecznego klubu czy z kwestii czysto sportowych?



Piotr Łukasik: – Bardzo chciałem zostać w Warszawie i wypełnić swój kontrakt, ale kłopoty panujące tam od dłuższego czasu wciąż nie zostały rozwiązane. Z tego powodu jest mi bardzo przykro. Kiedy wpłynęła oferta z Grupy Azoty ZAKSA, kazało mi się to mocno zastanowić nad swoją przyszłością. Musiałem podjąć decyzję, czy czekam dalej, czy zmieniam klub. Postawiłem na to drugie rozwiązanie.

To ze stołecznej drużyny trafił pan po raz pierwszy do seniorskiej reprezentacji. Mimo że spędził pan w niej tylko rok, bój o Superpuchar Polski będzie dla pana wyjątkowy?

– Staram się nie dopuścić do siebie takiej myśli. Na pewno jednak będzie mi towarzyszyć potężny ładunek emocjonalny. Stanę naprzeciw kolegów, z którymi jeszcze dwa tygodnie temu wspólnie trenowałem, i szkoleniowca Andrei Anastasiego, z którym przez dwa miesiące szykowałem się do sezonu. Będę musiał po prostu jak najmocniej skupić się na wykonywaniu jak najlepszej pracy po swojej stronie boiska.

Sezon w kadrze narodowej sprawił, że czuje się pan teraz lepszym siatkarzem?

– Nie sądzę, bym mógł mówić o rozwoju pod kątem czysto technicznym. Byłem bowiem członkiem reprezentacji tylko podczas Ligi Narodów, a wtedy nie było zbyt wiele czasu na treningi. Samo przebywanie w gronie najlepszych siatkarzy w Polsce i możliwość rozegrania paru spotkań pozwoliły mi jednak nieco wzmocnić pewność siebie i poszerzyć siatkarskie horyzonty. Przekonałem się, że będąc w niekoniecznie najlepszej dyspozycji fizycznej również mogę rywalizować na arenie międzynarodowej.

Wraz z Simone Parodim trafił pan do Grupy Azoty ZAKSA po niespodziewanym odejściu Sama Deroo. Czuje pan na swoich barkach dużą presję, związaną z koniecznością jego godnego zastąpienia?
 
– Nie podchodzę do tego w ten sposób, ponieważ wszyscy wiedzą, jak klasowym graczem jest Sam. Zastąpić go jeden do jednego będzie trudno, ale wraz z kolegami będziemy chcieli stworzyć na pozycji przyjmującego tak mocną rywalizację, by wzajemnie motywować się do czynienia postępów. Postaramy się stworzyć taki zespół, by funkcjonował on na boisku co najmniej tak samo dobrze jak wcześniej z Samem.

Rozmawiał Wiktor Gumiński – cały wywiad w serwisie nto.pl

źródło: nto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved