Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Piotr Gruszka: Na razie trzeba ochłonąć

Piotr Gruszka: Na razie trzeba ochłonąć

fot. Katarzyna Antczak

– Ta porażka powinna dać dużo wniosków, jeśli chodzi o budowanie składu na przyszłe lata. Gdybyśmy nie wyciągnęli wniosków po tym, co się stało, to byłoby coś nie tak. Na razie jednak trzeba ochłonąć, a dopiero potem będzie można spokojnie przeanalizować sytuację – powiedział Piotr Gruszka, jeden z asystentów trenera de Giorgiego.

Duży zawód sprawili polscy siatkarze, którzy w mistrzostwach Europy po raz kolejny nie zdołali awansować do czołowej ósemki. Po raz drugi z rzędu ich katem okazała się Słowenia, która tym razem gładko ograła biało-czerwonych, zamykając im drogę do walki o medale. – Ta porażka powinna dać dużo wniosków, jeśli chodzi o budowanie składu na przyszłe lata. Gdybyśmy nie wyciągnęli wniosków po tym, co się stało, to byłoby coś nie tak. Na razie jednak trzeba ochłonąć, a dopiero potem będzie można spokojnie przeanalizować sytuację – powiedział Piotr Gruszka, jeden z asystentów trenera de Giorgiego, który nie chciał odnieść się do przyszłości kadry. Nie wiadomo, czy nie dojdzie w niej do zmian na ławce trenerskiej, niepewna jest też przyszłość bardziej doświadczonych zawodników, którzy sygnalizowali, że mogliby sobie zrobić przerwę od gry z orzełkiem na piersi. – Gra w kadrze to piękna rzecz, ale poświęca się jej sporo swojego życia. Dlatego każdy sam decyduje o tym, co zrobi. Nie odpowiadam za słowa zawodników – uciął Gruszka.



W tym roku kadra została znacząco odmłodzona. Ferdinando de Giorgi postawił po części na zawodników, którzy dopiero stawiają swoje pierwsze kroki w seniorskiej, międzynarodowej siatkówce. Często jednak trzymał się podstawowego składu, a zmiennicy szansę gry dostawali tylko wtedy, kiedy drużynie ewidentnie nie szło. – Nie jest tak łatwo wejść do reprezentacji. Oczywiście, że młodzi zawodnicy mają więcej energii i spokojniejsze głowy, ale też nie jest łatwo wypuścić ich wszystkich na boisko. Pewnie, że byłaby walka, ale mogłoby zabraknąć jakości do walki jak równy z równym z innymi zespołami. To mogłoby im zamieszać w głowach i potem trzeba byłoby ich odbudowywać po porażce, gdyby to na nich spoczywała największa odpowiedzialność – tłumaczył asystent de Giorgiego, który odwołał się także do swoich doświadczeń. – Grałem w reprezentacji, będąc młodym chłopakiem. Też był taki rok, kiedy nasz rocznik w jednym sezonie wszedł do reprezentacji. Pierwszy mecz wówczas wygraliśmy z Rosją 3:2 w Lidze Światowej, a później zbieraliśmy lanie w tych rozgrywkach. Trochę czasu trwało potem odbudowanie tego zespołu. Teraz z perspektywy czasu można powiedzieć, że to był idealny czas na tworzenie reprezentacji, która od wielu lat jest w światowej czołówce – dodał.

Mistrzostwa Europy co rusz obfitują w niespodzianki. Kilka lat temu mistrzowski tytuł wywalczyli Hiszpanie, dwa lata temu po srebro sięgnęli Słoweńcy, a w tym roku o medale bić się będą Belgowie i Niemcy. Wydaje się, że w siatkówce nie ma już murowanych faworytów, co potwierdził również trwający jeszcze czempionat Starego Kontynentu, w którym już w barażach odpadli mistrzowie Europy. – Poziom w Europie jest bardzo wyrównany i stąd te niespodzianki. Zresztą mistrzostwa Europy zawsze obfitowały w niespodzianki – zakończył Gruszka.

I co teraz będzie?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

 

źródło: inf. własna, onet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved