Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Gruszka: Prawdziwy kibic zawsze wierzy

Piotr Gruszka: Prawdziwy kibic zawsze wierzy

fot. Sylwia Lis-Dubiel

Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów stoczyli w środę zacięty bój z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, który dopiero po tie-breaku wygrali podopieczni Nikoli Grbicia. – Jedyne, czego zabrakło, to zwycięstwo. Bolało, że mimo dużo lepszej gry niż we wcześniejszych meczach i przy wykorzystywaniu szans, nie zdołaliśmy wygrać z mistrzem Polski – analizował Piotr Gruszka. Atmosfera na Podpromiu ponownie robi się nerwowa, bowiem rzeszowianie wygrali do tej pory tylko dwa mecze.

Asseco Resovia Rzeszów rozegrała do tej pory sześć spotkań i tylko dwa rozstrzygnęła na swoją korzyść – z Cuprum Lubin i Visłą Bydgoszcz. W minionej kolejce była blisko szczęścia, bo przegrała dopiero po tie-breaku i to nie z byle kim, bo ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. – Jedyne, czego zabrakło, to zwycięstwo. Bolało, że mimo dużo lepszej gry niż we wcześniejszych meczach i przy wykorzystywaniu szans, nie zdołaliśmy wygrać z mistrzem Polski. Zespół potrzebuje wsparcia kibiców, za które im bardzo dziękuję. Choć wiem, że nie jest o nie łatwo, gdyż przegrywamy mecze – skomentował szkoleniowiec.



Piotr Gruszka nie ma w Resovii łatwego życia, bowiem sympatycy marzą o powrocie Pasów do potęgi. Tymczasem ligowa rzeczywistość jest zgoła inna, a kibice już nie raz okazali swoje niezadowolenie z rezultatów. – Wszyscy w Rzeszowie chcą jak najszybszej powtórki wspaniałych momentów z historii. To zrozumiałe. W Rzeszowie zaskoczyło mnie, że tutaj wszyscy na wszystkich patrzą i oceniają. Cokolwiek bym powiedział, to każde słowo jest analizowane. Po meczu w Bełchatowie stwierdziłem, że mimo przegranych kluczowych sytuacji, w spotkaniu były fragmenty naprawdę dobrej gry. Wszyscy stwierdzili, że gadam głupoty, bo przegraliśmy 0:3. Ci, którzy oceniają ten zespół, chcą tylko dobrego wyniku. Jednak pod względem szkoleniowym inaczej to analizuję i widzę, jak dobrze na nas wpłynęło to, że mieliśmy przed wyjazdem do Bełchatowa o dwa i pół dnia więcej na trening – przyznał trener.

Były reprezentant Polski przypomniał, że zespół zmaga się z kontuzjami. To, a także brak zwycięstw nie wpływają dobrze na atmosferę. – Nasze samopoczucie nie jest najlepsze, bo przegrywamy, co zachwiewa też pewnością siebie. Za szybko chcemy zdobywać punkty i mamy kłopoty z kończeniem piłek sytuacyjnych. Zawodzi również nasza pierwsza akcja, zwłaszcza że przyjęcie jest coraz lepsze i bolą takie sytuacje, kiedy nie kończymy piłek na pojedynczym bloku – powiedział Piotr Gruszka.

Szkoleniowiec jest przekonany, że jego zespół może i będzie grać lepiej. – Ludzie się negatywnie nastawili. Uważam jednak, że jeśli komuś naprawdę zależy na tym zespole, to powinien go cały czas wspierać. Prawdziwy kibic zawsze wierzy w swoją drużynę, a zwłaszcza w to, że może ona grać lepiej. Patrząc na ostatnie treningi i charakter chłopaków, uważam, że nasz zespół może rozegrać dobry mecz, zresztą bardzo go potrzebuje, a przede wszystkim potrzebuje punktów – zakończył.

* Więcej w Przeglądzie Sportowym

źródło: opr. własne, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved