Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Gruszka: Początek ligi nie był dla nas udany.

Piotr Gruszka: Początek ligi nie był dla nas udany.

fot. Sylwia Lis-Dubiel

– Najbliżej powrotu jest Damian Schulz. Następny w kolejce jest Bartek Lemański, czekamy też na Marcina Możdżonka. W tym ostatnim przypadku to kwestia wyników badań, co się okaże, bo odezwała się kontuzja sprzed lat. Liczę, że nie będzie to jednak poważna sprawa, bo mielibyśmy duży problem – wyznał trener Asseco Resovii Rzeszów, Piotr Gruszka. 

Początek sezonu nie był udany dla zespołu z Rzeszowa, zainaugurowali go wyjazdową porażką z GKS-em Katowice. – Taka jest prawda. GKS od początku przygotowań zagrał bardzo dużo sparingów. Jednak mimo tego, że byli już w jakimś rytmie, mieliśmy mecz na 2:1 w setach i ostatecznie z takiego prowadzenia wyszedł jeden punkt na koniec. Później porażka z Suwałkami i z Olsztynem, gdzie było widać już jakieś przebłyski. Nie ma co ukrywać, w Rzeszowie jest presja i chęć powrotu do czasów, kiedy Asseco Resovia biła się z najlepszymi. To też trochę nas paraliżowało. Ten zespół ma coraz więcej momentów dobrej gry – przyznał szkoleniowiec.



Zła passa siatkarzy Asseco Resovii trwała dalej, przegrali domowe mecze z drużynami z Suwałk oraz z Olsztyna. – Na pewno początek ligi nie był dla nas udany. Przegraliśmy trzy spotkania z czego dwa u siebie. Spodziewaliśmy się, że początek może być trudny. To też pokazuje, że w tym sezonie o punkty trzeba się bić z każdym. Pierwsze spotkanie w Katowicach zagraliśmy jeszcze trochę na emocjach. Nie był to zły mecz w naszym wykonaniu, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że GKS okres przygotowawczy miał zupełnie inny. Przede wszystkim mógł trenować całym składem, można powiedzieć, że siatkarze byli już w rytmie meczowym i grało nam się trudniej z takim rywalem – stwierdził Piotr Gruszka.

Ostatnie dwa spotkania przebiegły jednak po myśli siatkarzy z Podkarpacia, zwyciężyli w starciach z BKS-em Visłą Bydgoszcz i Cuprum Lubin. – Zmierzyliśmy się z różnymi trudnościami. Zacznijmy od tego, że w okresie przygotowawczym mieliśmy kilku chłopaków, którzy nawet nie byli naszymi siatkarzami. Po prostu, pomagali nam w tym, żeby te treningi były jak najbardziej wartościowe. Czy to Grzesiek Pająk, czy młody zaciąg z rzeszowskiego AKS. Największym problemem było jednak to, że nasi rozgrywający bardzo późno dołączyli do drużyny. Kawika Shoji był nieco wcześniej, ale na Marcina Komendę trzeba było trochę poczekać. Trudno tak wejść w ligę, grając dodatkowo co trzy dni, kiedy nie ma czasu na trenowanie – powiedział trener.

W rzeszowskiej drużynie kilku siatkarzy ma urazy uniemożliwiające im grę. Kiedy można spodziewać się ich powrotu? – Trudno powiedzieć. Najbliżej powrotu jest Damian Schulz. Następny w kolejce jest Bartek Lemański, czekamy też na Marcina Możdżonka. W tym ostatnim przypadku to kwestia wyników badań, co się okaże, bo odezwała się kontuzja sprzed lat. Liczę, że nie będzie to jednak poważna sprawa, bo mielibyśmy duży problem. Cieszy mnie większe pole manewru na przyjęciu, gdzie w końcu mam po dwie osoby na pozycje. A podziwiam Grześka Kosoka i Bartka Krulickiego, że trenują w dwóch na środku i tak samo grają – zakończył  Gruszka.

*cały wywiad Macieja Piaseckiego na sport.tvp.pl

źródło: inf. własna, sport.tvp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved