Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Gruszka: Nie obawiam się presji

Piotr Gruszka: Nie obawiam się presji

fot. Klaudia Piwowarczyk

Od sezonu 2019/2020 Asseco Resovię Rzeszów prowadzić będzie Piotr Gruszka. Pierwszym rywalem rzeszowian będzie były klub polskiego trenera – GKS Katowice. – Dobrze wiemy, jak ważny będzie początek sezonu, zwłaszcza gdy spojrzymy w nabity do granic możliwości kalendarz. Poprzedni start drużynie nie wyszedł i potem strat nie udało się już odrobić – zauważył Piotr Gruszka.

Od sześciu lat pracuje pan w PlusLidze, ale Asseco Resovia to pierwszy klub w pana karierze z wielkimi aspiracjami. Nie boi się pan wyzwania?



Piotr Gruszka: Wyzwanie jest duże, ale chciałem pracować w mocnym klubie. Nie obawiam się presji. Skoro startowałem w konkursie na trenera reprezentacji Polski i czułem się gotowy podjąć wyzwanie, to dlaczego miałbym nie odpowiedzieć na propozycję z Asseco Resovii, która jest potężnym klubem? Grałem w siatkówkę na najwyższym poziomie, dlatego cieszę się, że jako trener też wskakuję na wysoką półkę.

Na co będzie stać Asseco Resovię w tym sezonie?

– Jeżeli grupa uwierzy w to, że razem możemy dużo zrobić, to zespół będzie się bił o czwórkę. Moim celem jest w tym sezonie medal. Bo niby co innego ma być? Poprawienie wyniku z poprzedniego sezonu? Wejście do ósemki? Taki klubu jak Resovia nie może mierzyć niżej niż półfinał i miejsce na podium. Chcemy wykorzystać siłę, jaką Rzeszów ma w postaci wspaniałych kibiców i postaramy się stworzyć z Podpromia twierdzę, z której nikt nie będzie wywoził punktów. Wierzę, że poprzez ciężką pracę, uczynimy z Resovii drużynę, bo na razie mamy tylko jednostki.

W pierwszej kolejce zmierzycie się z GKS Katowice, który prowadził pan przez trzy lata. Serce mocniej zabije?

– Pewnie, że czuję sentyment do GKS. Spędziłem w Katowicach trzy fajne lata, dobrze się tam czułem, znam wielu ludzi także prywatnie i będzie mi miło wrócić. Już się jednak nauczyłem, że sentymenty są fajne, ale nie jadę do Katowic na kawę, tylko bić się o trzy punkty. Prywatnie mogę sobie tam pojechać, gdy będę miał dzień wolny. Dobrze wiemy, jak ważny będzie początek sezonu, zwłaszcza gdy spojrzymy w nabity do granic możliwości kalendarz. Poprzedni start drużynie nie wyszedł i potem strat nie udało się już odrobić.

Cała rozmowa Rafała Myśliwca dostępna w Przeglądzie Sportowym.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved