Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Gruszka: Marnowaliśmy szanse na zdobywanie punktów

Piotr Gruszka: Marnowaliśmy szanse na zdobywanie punktów

fot. Katarzyna Antczak

– Zabrakło nam lepszej jakości w grze. Bardzo trudno zdobywało nam się punkty. Przede wszystkim źle zagrywaliśmy, ciężko było nam bronić, a jeśli już popracowaliśmy w defensywie, to takie rzeczy wyprawialiśmy w wystawach sytuacyjnych, że trudno było zdobywać punkty – powiedział szkoleniowiec GKS-u Katowice, Piotr Gruszka po porażce z Łuczniczką Bydgoszcz.

Niemiłą niespodziankę swoim kibicom sprawili siatkarze GKS-u Katowice, którzy w debiucie przed własną publicznością dość niespodziewanie przegrali z Łuczniczką Bydgoszcz. Podopieczni Piotra Gruszki nie zaprezentowali jakości w grze, do jakiej przyzwyczaili w wielu meczach, za to goście prowadzeni przez Jakuba Bednaruka pokazali stabilniejszą siatkówkę, co wystarczyło do pokonania GKS-u. – Do zwycięstwa zabrakło nam lepszej jakości w grze. Bardzo trudno zdobywało nam się punkty. Przede wszystkim źle zagrywaliśmy, ciężko było nam bronić, a jeśli już popracowaliśmy w defensywie, to takie rzeczy wyprawialiśmy w wystawach sytuacyjnych, że trudno było zdobywać punkty. O ile więc trafiały się szanse na zdobywanie punktów, to sami je marnowaliśmy – powiedział szkoleniowiec GKS-u Katowice, Piotr Gruszka, który wyróżnił Pawła Gryca. Atakujący Łuczniczki zdobył w całym spotkaniu 28 punktów i został wybrany najlepszym zawodnikiem środowego pojedynku. – Atakujący drużyny gości był świetnie dysponowany. Wystarczyło, że trafił w nasze ręce, a punkt praktycznie był gwarantowany. Jesteśmy rozczarowani po tym meczu, bo przede wszystkim przez własną słabą grę przegraliśmy, ale warto też podkreślić, że bydgoszczanie potrafili wykorzystać nasze słabości, a sami zaprezentowali się skutecznie – dodał trener górnośląskiej ekipy.

Wydawało się, że po wygranej w Radomiu siatkarze GKS-u pójdą za ciosem, ale tym razem najwyraźniej debiut przed własną publicznością, w dodatku w katowickim Spodku, spętał trochę nogi gospodarzom, którzy zaprezentowali się poniżej swoich możliwości. Brakowało im skuteczności w ataku, w ich grze było sporo niedokładności i prostych błędów, a i tak mieli możliwość doprowadzenia do tie-breaka. Jednak przegrana końcówka czwartej odsłony po walce na przewagi spowodowała, że musieli przełknąć gorzką pigułkę porażki z zespołem, który jak najbardziej był w ich zasięgu. – Nie funkcjonował nam system blok-obrona. Źle zagraliśmy w zagrywce, popełniając w tym elemencie sporo błędów. W ataku też mogliśmy zaprezentować się lepiej. Ogólnie zagraliśmy bardzo słaby mecz i ciężko wyróżnić jakiś element, który lepiej by funkcjonował w naszych szeregach. Może lepiej zagraliśmy w przyjęciu, ale to akurat nie przełożyło się na atak – zakończył Serhiy Kapelus, doświadczony przyjmujący katowickiego zespołu.



źródło: inf. własna, siatkowka.gkskatowice.eu

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved