Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Gruszka: Nie funkcjonowaliśmy jak drużyna

Piotr Gruszka: Nie funkcjonowaliśmy jak drużyna

fot. Sylwia Lis-Dubiel

Ósma porażka Asseco Resovii Rzeszów stała się faktem. Drużyna z Podkarpacia przegrała bez walki z Jastrzębskim Węglem, a jej sytuacja jest coraz trudniejsza. – Było dużo sytuacji, gdy graliśmy miękko, przez co nie mogliśmy wygrać akcji. Cały mecz graliśmy praktycznie na 30% na piłce przyjętej piąty szósty metr. Ciężko cokolwiek wyprowadzić z takich akcji – ocenił mecz Piotr Gruszka, szkoleniowiec rzeszowian.

Szybki mecz, w którym jastrzębianie przeważali w każdym elemencie i szybko udali się w drogę powrotną do siebie. Tak można podsumować ostatnie starcie w hali na Podpromiu, w którym rzeszowianie nie podjęli walki z rywalami. – Ciężko coś powiedzieć, Jastrzębski Węgiel nas zlał. Rywale zagrali bardzo pewnie i bardzo mocno w zagrywce, przede wszystkim agresywnie. To, co ostatnio zagrali w trzech meczach, to teraz to potwierdzili. My walczyliśmy bardziej ze sobą niż z przeciwnikiem i to było widać na boisku – stwierdził Piotr Gruszka. Postawa jego zespołu nie spodobała się kibicom, którzy wypełnili rzeszowską halę. – Mamy na pewno duże emocje, było też widać na trybunach. Rozumiem te sytuacje, które się dzieją jeśli się przegrywa i to w taki sposób. Taki jest sport niestety – powiedział trener.



W dziesięciu spotkaniach rzeszowski klub zdobył zaledwie osiem punktów. W meczu ze śląskim zespołem to nie Resovia była faworytem, jednak w styl w jakim przegrała i tak pozostawia dużo do życzenia. – Ta porażka i tak nie byłaby zaakceptowana, bo mamy ich ostatnio za dużo. Porażka to jedno, drugie to porażka w tym stylu. Jastrzębianie nas bili, byli mocni na siatce, w zagrywce też, a my walczyliśmy. Było dużo sytuacji, gdy graliśmy miękko, przez co nie mogliśmy wygrać akcji. Cały mecz graliśmy praktycznie na 30% na piłce przyjętej piąty szósty metr. Ciężko cokolwiek wyprowadzić z takich akcji. Nie mieliśmy w tym meczu człowieka, który by się gdzieś zahaczył. Próbował robić zmiany, ale to nie wystarczyło, bo na boisku nie funkcjonowaliśmy jak drużyna – podsumował Gruszka.

Sytuacja Asseco Resovii jest coraz trudniejsza. W środowisku sporo mówi się o zmianach, które miałyby nastąpić w klubie, jednak jak na razie ze strony włodarzy rzeszowskiej drużyny nie nastąpiły żadne drastyczne ruchy. – Szczerze mówiąc, to nawet nie wiem co nas czeka, po tym jak zejdziemy do szatni. Czy już jakieś decyzje zostały podjęte, czy będą dopiero podjęte i w jakim kierunku mamy iść. Są ludzie, którzy decydują o tym wszystkim. Ja na pewno, jeśli zostanę z tym zespołem, to będę rozmawiać. Będziemy czekać, na to co się będzie działo – zakończył Piotr Gruszka.

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved