Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Gacek: Ulga w zespole jest ogromna

Piotr Gacek: Ulga w zespole jest ogromna

fot. Klaudia Piwowarczyk

Sytuacja w klubie z Warszawy wydaje się być opanowana. Drużyna zalicza kolejne bardzo dobre wyniki, a do klubu dołączył długo wyczekiwany sponsor. – Za nami cztery miesiące naprawę ciężkiej pracy. To, że udało się wyprowadzić klub na prostą, jest zasługą wielu osób w tym również zawodników, którzy wytrzymali stresującą dla siebie sytuację – mówi Piotr Gacek.

Jak w tej chwili formalnie wygląda VERVA Warszawa ORLEN Paliwa?



Piotr Gacek:Mamy nowego prezesa – jest nim Bertrand Jasiński. Bardzo dziękuję mu za niezbędną pomoc w projekcie „mission impossible”. Nazwaliśmy tak nawet naszą grupę w komunikatorze, poprzez który się ze sobą komunikowaliśmy! Czas pokaże, jak to wszystko się poukłada. Osobiście jestem bardzo szczęśliwy, że siatkówka w Warszawie może być na najwyższym poziomie.

Zwycięstwo zespołu z Warszawy z Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle to również potwierdzenie ulgi, którą drużyna odczuła, kiedy ogłoszono, że jednak macie sponsora?

Ulga w zespole jest ogromna. Za nami cztery miesiące naprawę ciężkiej pracy. To, że udało się wyprowadzić klub na prostą, jest zasługą wielu osób w tym również zawodników, którzy wytrzymali stresującą dla siebie sytuację. Trenowali, zaangażowali swoje życie prywatne i w jakimś stopniu żyli w świadomości, że na pewnym etapie coś może się nie udać. To nie było proste. Byłem zawodnikiem, więc doskonale wiem, jak istotne jest zabezpieczenie finansowe klubu, w którym się pracuje. Siatkówka to nie tylko miłość i pasja, ale również praca. Każdy zatrudniony człowiek powinien dzięki swojemu wysiłkowi mieć zapewniony byt. To absolutna podstawa.

Miał pan moment zwątpienia w sukces projektu?

Było wiele takich chwil. Wydaje mi się, że pomógł mi duch sportowy, który żyje we mnie od czasów zawodniczych. Dzięki niemu nie odpuściłem. Mam nadzieję, że pozostanie ze mną jak najdłużej.

Wielu powiedziałoby, że moja wiara w powodzenie projektu była szaleńcza. Ja mimo to dalej brnąłem w walkę o klub i nie żałuję. Moją rolą było poukładanie spraw tak, by ocalić siatkówkę w Warszawie. Patrzę na poprzednie cztery miesiące i nie wiem, kiedy one mi zleciały. Cały okres reprezentacyjny przeminął jak mrugnięcie oka. To pokazuje, jak wielki towarzyszył mi stres i emocje, ale również jak wiele spraw prywatnych mnie ominęło. Funkcjonowałem niczym Robocop.

Cały wywiad Sary Kalisz w serwisie TVP Sport

źródło: sport.tvp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved