Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Gacek: Tak grającej Skry dawno nie widziałem

Piotr Gacek: Tak grającej Skry dawno nie widziałem

fot. Katarzyna Antczak

– Tak grającej Skry dawno nie widziałem, a druga sprawa, że tak słabo grającego naszego zespołu, pod którym się podpisuję, również od dłuższego czasu sobie nie przypominam – podsumował dwa spotkania w rywalizacji o brązowy medal libero Lotosu Trefla Gdańsk, Piotr Gacek. We wtorek jego drużyna stanie przed bardzo trudnym zadaniem.

W dwóch pierwszych meczach o brązowy medal bełchatowianie przede wszystkim zbombardowali gdański zespół zagrywką. Mariusz Wlazły, Facundo Conte i Nicolas Marechal nie mieli litości dla aktualnych wicemistrzów Polski. W sumie w dwóch meczach bełchatowianie tym elementem zdobyli bezpośrednio 17 punktów. To miało wpływ na całą rywalizację. Trefl odpowiedział pięcioma (w tym czterema w pierwszym meczu). – W siatkówce na tym poziomie zagrywka jest bardzo istotna i wydaje mi się, że w obydwóch meczach, i w czwartek i piątek, zrobiła ogromną różnicę. My nie zrobiliśmy krzywdy Skrze, a bełchatowianie wręcz odwrotnie. Nie mogliśmy dograć piłki do siatki, oddawaliśmy bezpośrednio punkty – mówi Piotr Gacek, libero gdańskiego teamu.



Przed startem rywalizacji pomiędzy PGE Skrą i Lotosem Treflem zastanawiano się, czy bełchatowianie zdołają się szybko pozbierać po tym, jak wypadli w dramatycznych okolicznościach z gry o finał. Obawy te okazały się jednak bezpodstawne. – Tak grającej Skry dawno nie widziałem, a druga sprawa, że tak słabo grającego naszego zespołu, pod którym się podpisuję, również od dłuższego czasu sobie nie przypominam – kontynuuje Gacek. Jego drużyna w Bełchatowie była bezsilna i miała duże problemy z kończeniem swoich akcji. W pierwszym meczu najlepiej punktującym był Murphy Troy z dziesięcioma oczkami, natomiast w kolejnym Mateusz Mika z zaledwie siedmioma punktami. Lotos Trefl miał jednak skutecznie zamkniętą drogę w ataku. Bełchatowianie blokiem punktowali kolejno 12 i 11 razy.

Teraz rywalizacja przenosi się do Ergo Areny. Mecz numer trzy zaplanowano na wtorek, 26 kwietnia (godz. 18). Jak zaznacza Gacek, w gdańsko-sopockim obiekcie kibice powinni zobaczyć inne oblicze Lotosu Trefla. – Głęboko w to wierzę, że w Gdańsku będziemy grali całkiem inaczej. W Ergo Arenie, ze wsparciem naszych kibiców, którego bardzo potrzebujemy, zawsze gra nam się lepiej. Zrobimy wszystko, by wrócić do Gdańska, do naszego poziomu gry i powalczyć w tych następnych spotkaniach – dodał libero gdańskiego zespołu.

Więcej w serwisie Dziennika Bałtyckiego.

źródło: Dziennik Bałtycki

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved