Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Piotr Gacek: Nie obniżyłem poziomu

Piotr Gacek: Nie obniżyłem poziomu

fot. Klaudia Piwowarczyk

Reprezentacja Polski doznała pierwszej porażki podczas turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich. Po zapewnieniu sobie w poprzednim spotkaniu awansu do Rio de Janeiro przeciwko reprezentacji Iranu biało-czerwoni zagrali rezerwowym składem. Zawodnicy, na których do tej pory opierała się gra, niemal całe spotkanie spędzili poza boiskiem. – Nie przyszliśmy na mecz się położyć i oddać Irańczykom zwycięstwa bez walki – powiedział po meczu Bartosz Kurek.

Szczególnie na początku pojedynku z Iranem widać było, że dla większości z zawodników wyjściowej szóstki była to pierwsza szansa na dłuższą grę w turnieju w Tokio. Polacy popełniali bardzo dużo błędów, przez co przegrali dwa pierwsze sety. Dopiero w trzeciej partii skutecznie postawili się rywalom i wygrali do 20. W czwartej odsłonie, mimo efektowniej i zaciętej gry na przewagi oraz wsparcia podstawowych zawodników, nie zdołali wygrać i to Irańczycy triumfowali 3:1. – Moja pozycja i miejsce w zespole są takie, że w każdej chwili muszę wejść i grać. Jestem w reprezentacji Polski drugim libero. Wiadomo, że nie występując w każdym meczu, trudno jest utrzymać rytm gry. Można więc doszukiwać się pewnych braków w moim występie. Uważam jednak, że w meczu z Iranem nie obniżyłem poziomu, jaki wcześniej prezentował Paweł Zatorski. Czułem się dobrze i zagrałem na tyle, na ile było mnie stać. Dałem z siebie maksa. Ewentualne braki mogę nadrobić doświadczeniem – powiedział po spotkaniu Piotr Gacek. – Żałuję, że nie udało nam się doprowadzić do piątej partii, ale radość Raula po awansie do Rio troszkę zrekompensowała mi ten smutek. Naprawdę szanuję tego gościa. Jest dobrym człowiekiem i świetnym trenerem – dodał doświadczony libero.



Biało-czerwoni mimo zapewnienia sobie już awansu do Rio i gry w rezerwowym składzie nie ułatwili Irańczykom walki o awans. Bardzo dobry mecz rozegrali zarówno Dawid Konarski, jak i młody przyjmujący – Artur Szalpuk, obaj zapisali na swoim koncie ponad dwadzieścia punktów. – Chociaż awans do Rio wywalczyliśmy już wcześniej, nie przyszliśmy na mecz się położyć i oddać Irańczykom zwycięstwa bez walki. Część z nas już odbudowuje siłę, zaczynamy naprawdę myśleć o tym, co będzie za kilka miesięcy, bo chyba tak trzeba do tego podchodzić. Zagraliśmy tak, jak nas było na to stać w tej chwili. Wszyscy mieli okazję poczuć atmosferę i każdy zaprezentował się bardzo dobrze – skomentował Bartosz Kurek, który w tym pojedynku wchodził głównie na krótkie zmiany w końcówkach setów.

W przedostatnim dniu turnieju grono drużyn, które zapewniły sobie awans do Rio, powiększyło się. Obok Polaków przepustki na igrzyska zapewnili sobie Irańczycy i Francuzi. Do rozdania pozostał już tylko jeden bilet. Jednak mimo awansu nie wszyscy zawodnicy naszej reprezentacji mogą cieszyć się z nadchodzącej walki o medal igrzysk olimpijskich. Wciąż bowiem nie zmieniły się przepisy i do Rio może polecieć jedynie dwunastu zawodników. – Mocno trzymam kciuki za Pawła, żeby dobrze się przygotował do igrzysk podczas Ligi Światowej. On jest w kadrze numerem jeden i nikt tego nie podważa. Przepisy są krzywdzące dla drugiego libero i czwartego środkowego, bo to te osoby nie pojadą na igrzyska. Ale spokojnie. Jest jeszcze Liga Światowa i zobaczymy, kto w niej będzie grał – skomentował przepisy Gacek. Bardziej otwarcie swoją krytykę wyraził atakujący reprezentacji. – To jakiś żart i nieporozumienie, że w Rio nie możemy grać bez drugiego libero, że dwóch zawodników straci miejsce w składzie. To jeden wielki skandal! Jeżeli gra się jakieś turnieje, to przynajmniej grajmy wszystkie według tych samych zasad. Przecież we wszystkich imprezach siatkarskich obowiązują czternastozespołowe składy. Czemu nie w igrzyskach? – powiedział Bartosz Kurek.

źródło: inf. własna, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved