Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Piotr Gacek: Młodym graczom należą się słowa uznania

Piotr Gacek: Młodym graczom należą się słowa uznania

fot. Katarzyna Antczak

W półfinałowym meczu Pucharu Polski Andrea Anastasi nie mógł skorzystać z usług Miłosza Hebdy, który zmagał się z gorączką. Na boisku zabrakło także Mateusza Miki, dlatego w pierwszej „szóstce” zadebiutował Szymon Jakubiszak. Urodzony w 1998 r. zawodnik zapisał na swoim koncie 13 punktów. – Młodym zawodnikom należą się słowa uznania. Zwłaszcza dla Szymona Jakubiszaka, który prawdopodobnie po tym meczu będzie na ustach wielu kibiców – podkreślił Piotr Gacek.

Dla zawodników Lotosu Trefla Gdańsk udział w finałowym turnieju Pucharu Polski był dużym osiągnięciem, bowiem w ćwierćfinale pokonali Asseco Resovię Rzeszów. W półfinale nie udało się już sprawić niespodzianki i ekipa prowadzona przez Andreę Anastasiego uległa PGE Skrze Bełchatów 0:3, choć premierowa odsłona zakończyła się wynikiem 29:27 dla bełchatowian. – Faktycznie w meczu z Resovią też nie byliśmy faworytem, więc i tym razem nie był to żaden problem. W tych dwóch pierwszych partiach mało brakło, by rozstrzygnąć końcówkę na naszą korzyść. Zabrakło nam chyba trochę doświadczenia czy zimnej krwi, bo na pewno była szansa na pozytywny wynik – skomentował libero zespołu z Trójmiasta.



W meczu ze Skrą w składzie gdańszczan zabrakło Miłosza Hebdy, który miał gorączkę. Mateusz Mika natomiast zmagał się z kontuzją kostki i choć był w „czternastce”, nie pojawił się na boisku. Dlatego oprócz Bartosza Pietruczuka w pierwszym składzie znalazł się urodzony w 1998 r. Szymon Jakubiszak. Zawodnik pokazał się z bardzo dobrej strony i zdobył 13 punktów, w tym 3 blokiem i 2 zagrywką. Przyjmował z 43-procentową skutecznością, w ataku uzyskał 47 proc. – W meczu ze Skrą na aktualną chwilę to był nasz najmocniejszy skład, bo w ostatnim czasie zmagaliśmy się z przeziębieniami czy drobnymi urazami. W półfinale grali więc zawodnicy, którzy byli zdrowi. W takiej sytuacji kadrowej trudno było się przeciwstawić Skrze Bełchatów, która jest chyba faworytem całego turnieju. My na pewno nie byliśmy faworytem tego pojedynku, staraliśmy się sprawić niespodziankę, nie udało się, ale mimo wszystko myślę, że młodym zawodnikom należą się słowa uznania. Zwłaszcza dla Szymona Jakubiszaka, który prawdopodobnie po tym meczu będzie na ustach wielu kibiców. To młody, perspektywiczny zawodnik i jeszcze nie raz na pewno pokaże swoje umiejętności – dodał Piotr Gacek.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved