Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Piotr Czuczman: Sędziowie odarli nas z godności

Piotr Czuczman: Sędziowie odarli nas z godności

fot. stalnysa.pl

– To był dramat. Mam 41 lat, na mecze siatkówki chodzę 30 lat i czegoś takiego jeszcze nie przeżyłem. Sędziowie odarli nas z godności – opowiada Piotr Czuczman, prezes Stali AZS PWSZ Nysa, która przegrała w sobotę u siebie z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie, ale głównymi bohaterami spotkania nie byli zawodnicy, a sędziowie.

Sporym echem odbiło się to, co w sobotę wydarzyło się w Nysie, gdzie o punkty walczyli I-ligowi siatkarze miejscowej Stali AZS PWSZ z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie. Jednak nie chodzi tym razem o fantastyczną grę obu zespołów, a pracę sędziów, a dokładniej Katarzyny Mencel i Krzysztofa Wojtunika. Wprawdzie errare humanum est, ale zdaniem gospodarzy arbitrzy popełnili za dużo zbyt oczywistych błędów. Szczególnie w trzecim, kluczowym dla losów spotkania secie, kiedy to po kilku kontrowersyjnych decyzjach nyscy akademicy nie mogli skupić się na grze, a przyjezdni złapali wiatr w żagle. – Nie robilibyśmy afery z tego, ale było to żenujące. Pomyłki sędziów w pierwszych dwóch setach można było zcierpieć. Ale w trzeciej partii błędy były popełniane kardynalne. Od stanu 8:8 co najmniej sześć punktów zabrali nam sędziowie. Zawodnicy dostali żółte kartki, trener Bułkowski – czerwoną, mnie wyprosili z hali – opowiada Piotr Czuczman. To był dramat. Mam 41 lat, na mecze siatkówki chodzę 30 lat i czegoś takiego jeszcze nie przeżyłem. Sam musiałem trzymać niektórych kibiców, bo chcieli iść i zlinczować sędziów. To w nyskim kotle nigdy wcześniej się nie zdarzyło – dodał prezes Stali AZS PWSZ Nysa.



Po spotkaniu tort przeznaczonego dla najlepszego zawodnika spotkania otrzymała pani sędzia, a działacze nyskiego klubu odmówili arbitrom zapłaty. – Odmówiliśmy płatności. Nie może tak być, żeby arbitrzy brali dwa tysiące za taką pracę. Oni odarli nas z godności. O sędziowaniu nie mają oni zielonego pojęcia. Ktoś musi kontrolować pracę tych ludzi, bo przecież my na nich wykładamy pieniądze – podkreślił Czuczman. – Pewnie i tak będziemy musieli zapłacić, bo panowie z PZPS-u zadzwonią, że wstrzymają nam licencję. Pewnie taki będzie morał tej sprawy, ale honorowo te pieniądze powinny zostać przeznaczone na hospicjum – dodał prezes Stali.

Działacze klubu z Opolszczyzny wystosują oficjalne pismo do Polskiego Związku Piłki Siatkowej, a jeszcze w tym tygodniu przedstawiciel klubu uda się do Warszawy na rozmowy w sprawie wydarzeń, które miały miejsce w sobotnie popołudnie. – Chcemy domagać się powtórki meczu, ale i tak wiemy, że to nic nie da. Nawet zawodnicy pisali, że sędziowie to mafia, która jest nie do ruszenia. Jeśli oni będą decydowali, jaki jest wynik meczu, to nasza praca mija się z celem – zaznaczył prezes Stali. – Nawet przedstawiciele Warty przyznali, że sędziowanie było tragiczne. Ci sędziowie po prostu nie znają się na swoim fachu. Nie powinni oni już więcej sędziować – zakończył Czuczman.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved