Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Pierwszoligowe szeregi kurczą się, zaplecze PlusLigi bez Hutnika Kraków

Pierwszoligowe szeregi kurczą się, zaplecze PlusLigi bez Hutnika Kraków

fot. Karolina Hebda

Zbliża się okres świąteczny, ale nie będzie on radosny dla osób związanych z Hutnikiem Kraków. Wszystko dlatego, że beniaminek I ligi mężczyzn po zakończeniu pierwszej części sezonu zasadniczego zdecydował się na wycofanie z rozgrywek, a powodem takiej decyzji były kłopoty finansowe.

 



O kłopotach organizacyjno-finansowych Hutnika Kraków pisaliśmy już od kilku miesięcy. Początkowo nie było wiadomo, czy drużyna z Małopolski w ogóle wystartuje w I lidze. Jeszcze w trakcie przygotowań do sezonu z pracy z nią zrezygnował Jerzy Piwowar, pod wodzą którego wywalczyła ona awans na zaplecze PlusLigi. Później z zespołu odszedł Jędrzej Goss, który miał być jednym z jego podstawowych ogniw. Ostatecznie z opóźnieniem beniaminek rozpoczął walkę w I lidze. Jednak tygodnie mijały, a sytuacja w klubie nie ulegała poprawie. Groźba wycofania go z rozgrywek wisiała w powietrzu. – Nieustannie mam zapewnienia, że pieniądze będą. Musi pojawić się większa pula środków. Jeśli ich nie znajdziemy, to będziemy zastanawiali się nad rezygnacją z gry w I lidze, ale póki co staramy się utrzymać na powierzchni – mówił Strefie Siatkówki w połowie listopada prezes Hutnika, Mirosław Janawa.

Okazało się jednak, że zapewnienia nie poszły w parze z realnymi czynami, a klub nie otrzymał obiecanych środków, co zaowocowało tym, że po zakończeniu pierwszej części sezonu zasadniczego podjęto decyzję o wycofaniu go z rozgrywek. – Wspólnie z trenerem podziękowaliśmy prezesowi za współpracę. Prezes powiedział, że będzie walczył o pieniądze do 2 stycznia, ale tylko po to, aby oddać nam zaległości. Sam już nie wierzył w to, że sytuacja w klubie się poprawi, bo jak długo można ufać ludziom, którzy oszukiwali go od pół roku? – powiedział Karol Galiński.Ta sytuacja jest bardzo przykra, ale w ostatnim meczu pokazaliśmy, że gramy dla idei sportu oraz o honor – podsumował ostatnie wydarzenia libero beniaminka.

Siatkarzom woli walki odmówić nie można, bo nie byli chłopcami do bicia. W dwunastu spotkaniach zgromadzili na swoim koncie dwanaście punktów, a największą niespodziankę sprawili, ogrywając bez straty seta lokalnego rywala – AGH AZS Kraków. Na zakończenie przygody Hutnika z I ligą też nie zwiesili głów, a urwali punkt mistrzowi tego szczebla rozgrywkowego, przegrywając z nim dopiero po tie-breaku. Dla beniaminka z Krakowa był to ostatni mecz w I lidze nie tylko w tym roku, ale także w całym sezonie. Bez wątpienia siatkarze, sztab szkoleniowy i ludzie związani z klubem nie tak wyobrażali sobie zakończenie 2015 roku. Zapewne w nie najlepszych nastrojach zasiądą do świątecznych stołów. – Najważniejsze, że jest zdrowie i rodzina, która potrafi wspomóc i postawić na nogi – podkreślił libero krakowskiej ekipy. Coś się kończy, coś się zaczyna. Dla zawodników jest to ostatni moment, aby znaleźć jeszcze nowe kluby i mieć możliwość dokończenia sezonu. – Niektórzy już podjęli kroki, żeby zmienić klub. Wręczyli prezesowi wypowiedzenia i będą załatwiać sprawy z nowymi pracodawcami – zakończył Galiński.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved