Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Philippe Blain: Wyniki nie były najważniejsze

Philippe Blain: Wyniki nie były najważniejsze

fot. Katarzyna Antczak

Reprezentacja polskich siatkarzy cały tegoroczny sezon ma podporządkowany tylko jednej imprezie – igrzyskom olimpijskim. To one są priorytetem i na nie szykowana jest forma. Dlatego też ostatnie poczynania biało-czerwonych nie porywały. – Daliśmy szansę ogrania i pokazania się młodym zawodnikom. Wyniki nie były najważniejsze – celem było i jest – osiągnięcie szczytu formy w Rio, a po drodze zaprezentowanie się z jak najlepszej strony już w Krakowie. Te zawody miały nam pomóc wybrać najlepszą dwunastkę na turniej olimpijski w Rio, który jest tegorocznym celem numer jeden – powiedział drugi trener reprezentacji Polski, Philippe Blain.

Jak traktować wyniki uzyskane podczas fazy grupowej Ligi Światowej?



Philippe Blain: – Kwalifikacje do igrzysk olimpijskich zakończyliśmy na początku czerwca, więc nie mieliśmy zbyt dużo czasu na przygotowanie się do Ligi Światowej. Organizacja turnieju finałowego to dla nas najlepsze rozwiązanie. Uważam, że nie ma możliwości, aby optymalnie przygotować drużynę do turnieju olimpijskiego, myśląc jednocześnie o kwalifikacji do finału Ligi Światowej. Nie jest łatwo pracować nad formą fizyczną i jednocześnie współzawodniczyć na najwyższym poziomie. A tak mogliśmy grać mecze z silnymi przeciwnikami, jednocześnie pracować nad formą bez presji – nie myśląc o konieczności kwalifikacji do Final Six. Na szczęście w tym roku nie musieliśmy daleko podróżować, wyjazd do Kaliningradu czy Nancy to nie podróż do Sydney. W turniejach kwalifikacyjnych Ligi Światowej mogliśmy rotować składem, dać odpocząć niektórym zawodnikom, którzy mają za sobą ciężki sezon nie tylko reprezentacyjny, ale i ligowy. Czołowi gracze otrzymali wolne bądź indywidualny tok przygotowań. Daliśmy szansę ogrania i pokazania się młodym zawodnikom. Wyniki nie były najważniejsze – celem było i jest – osiągnięcie szczytu formy w Rio, a po drodze zaprezentowanie się z jak najlepszej strony już w Krakowie. Te zawody miały nam pomóc wybrać najlepszą dwunastkę na turniej olimpijski w Rio, który jest tegorocznym celem numer jeden.

Jakie cele stawiacie przed sobą w turnieju finałowym Ligi Światowej w Krakowie, który odbędzie się na trzy tygodnie przed rozpoczęciem igrzysk olimpijskich?

Chcemy zagrać na najwyższym poziomie, tak dobrze jak to możliwe. W Krakowie spotkają się najmocniejsze obecnie drużyny na świecie, wszyscy będą chcieli zaprezentować się jak najlepiej. To będzie test naszego przygotowania i formy, ale pamiętajmy, że ciągle po finale mamy czas, aby popracować nad pewnymi elementami gry.

Dla trenera to bardzo pracowity sezon, nie tylko reprezentacyjny, czy w tym roku znajdzie pan czas na wakacje?

A co to są wakacje? (śmiech) Po zakończeniu turnieju w Łodzi poleciałem na dwa dni do Paryża, aby spotkać się z żoną, stamtąd udałem się prosto do Nancy na kolejny turniej Ligi Światowej. Jestem pasjonatem siatkówki, kocham swoją pracę, poza tym ciągle mam własne cele. Czas na dłuższy wypoczynek znajdę pewnie dopiero na emeryturze.

Kiedy można spodziewać się trenera w Bełchatowie?

– Wracamy z Rio 24 sierpnia. Najpierw pojadę do Montpellier do rodziny, bo w sierpniu mój syn zostanie ojcem, a ja dziadkiem. Chcę zobaczyć wnuka, który pojawi się na świecie w czasie igrzysk olimpijskich. Spędzę krótki urlop z najbliższymi i już 29 sierpnia przyjadę do Bełchatowa, aby rozpocząć z drużyną PGE Skry przygotowania do nowego sezonu.

źródło: inf. prasowa

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-07-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved