Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Philippe Blain: Nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa

Philippe Blain: Nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa

– Byliśmy do tego spotkania dobrze przygotowani, zarówno taktycznie, jak i mentalnie – ocenił ostatni grupowy mecz w fazie grupowej Ligi Mistrzów przeciwko SCM Universitatea Craiova szkoleniowiec PGE Skry, Philippe Blain. Dziś o 11:00 odbędzie się losowanie fazy play-off.

– Myślę, że zagraliśmy dobre zawody. Wyciągnęliśmy wnioski z porażki w Rumunii w pierwszej kolejce. Udało nam się powstrzymać ataki drużyny z Craiovej, skutecznie grając w bloku i obronie – skomentował francuski szkoleniowiec. Trener zauważył, że na postawę rywali w ataku miało też wpływ to, że mistrz Rumunii zagrał bez swojego podstawowego atakującego (kapitan Laurentin Lica), który świetnie prezentował się w pierwszym pojedynku (zdobył 23 punkty).



– Przede wszystkim poradziliśmy sobie z presją i wygraliśmy ten mecz w naszych głowach. Kiedy przystępuje się do pojedynku takiego jak ten, tj. „o wszystko”, często wkrada się nerwowość. Chcesz zaprezentować się jak najlepiej, jak najszybciej rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść i pojawiają się błędy, np. w polu zagrywki. Nie ustrzegliśmy się tego w pierwszej partii, kiedy oddaliśmy wiele punktów przeciwnikowi własnymi błędami. Wytrzymaliśmy końcówkę graną na przewagi, obroniliśmy piłki setowe. Po tak wygranym secie presja znikła, grało się nam łatwiej i pewniej. W kolejnych partiach poprawiliśmy zagrywkę, z którą drużyna rumuńska zaczęła mieć problemy, wzmocniliśmy atak i skuteczniej zagraliśmy blokiem. W początkowych fazach tych setów wypracowaliśmy sobie przewagę i kontrolowaliśmy ich przebieg – wspomina pojedynek francuski szkoleniowiec.

Podsumowując fazę grupową Ligi Mistrzów, trener zaznaczył, że jest zadowolony z wywalczenia awansu do fazy play-off. – To był nasz główny cel. Początek tych rozgrywek nie był udany w naszym wykonaniu. To spowodowało, że do ostatniej kolejki fazy grupowej walczyliśmy o awans. Szkoda, że nie wywalczyliśmy przepustki do play-off wcześniej, bo podstawowi gracze nie mieli możliwości odpocząć, a zmiennicy szansy na ogranie się w tych rozgrywkach. Największy niedosyt mam po meczu w Łodzi przeciwko drużynie Modeny (przegranym 1:3). Myślę, że powinniśmy powalczyć w tym spotkaniu, o co najmniej jeszcze jednego seta, a może i wygraną. Teraz zapominamy o przeszłości i skupiamy się na tym, co przed nami. Z niecierpliwością czekamy na dzisiejsze losowanie par play-off 12, aby poznać naszego przeciwnika.

Francuski trener PGE Skry Bełchatów uważa, że w fazie pucharowej Ligi Mistrzów nie ma już łatwych rywali. – To nieprzypadkowo 12 najsilniejszych klubowych ekip Europy, wśród nich utytułowane kluby, w szeregach których występują czołowi zawodnicy świata. Przede wszystkim chcielibyśmy uniknąć długich i męczących podróży, ponieważ nasz grafik meczów jest napięty. Stąd wolałbym, aby los nie przydzielił nam rosyjskich klubów. Nie chcemy tracić energii na dalekie wyjazdy, kiedy co 3-4 dni rozgrywamy mecze w PlusLidze, gdzie nie możemy pozwolić sobie na stratę punktów, bo walka o pierwszą „czwórkę” będzie trwała do końca. Nie będę ukrywać, że broniąca tytułu ekipa Zenitu Kazań czy świetnie prezentujące się drużyny włoskie to nie są wymarzeni rywale, ale na tym etapie Ligi Mistrzów nie ma łatwych przeciwników, powalczymy z każdym, bo wierzę, że nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa w rozgrywkach Ligi Mistrzów – zakończył Francuz.

źródło: skra.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved