Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Philippe Blain: Najważniejszy jest awans do fazy grupowej

Philippe Blain: Najważniejszy jest awans do fazy grupowej

– Zwycięstwo pozwoliłoby na spokojniejszą grę w meczu rewanżowym, w którym mogłaby wystąpić większa liczba zawodników. Ale oczywiście najważniejszy jest ostateczny rezultat dwumeczu i awans do fazy grupowej – mówi przed meczem w Salonikach z PAOK-iem szkoleniowiec PGE Skry Bełchatów, Philippe Blain.

Siatkarze PGE Skry Bełchatów odnieśli kolejne zwycięstwo w PlusLidze. W miniony weekend odprawili z kwitkiem Cerrad Czarnych Radom, tylko w drugiej partii pozwalając im na nawiązanie wyrównanej walki. Nie ma się więc co dziwić, że z trzysetowej wygranej zadowolony był ich trener. – Gra układała się dobrze, może poza drugim setem, kiedy podarowaliśmy przeciwnikowi zbyt wiele łatwych punktów. Pojawiły się niedokładności w naszej grze, Nico stracił właściwy timing rozegrania, dokonał kilku nie najlepszych wyborów – powiedział Philippe Blain, który pochwalił Bartosza Kurka, rozgrywającego drugi mecz w tym sezonie w PlusLidze. Wcześniej wystąpił w praktycznie całym spotkaniu z Espadonem, a teraz zastąpił Mariusza Wlazłego w konfrontacji przeciwko rywalom z Radomia. – Dla Bartka ten sezon tak naprawdę rozpoczął się tym spotkaniem. Miał długą przerwę w grze, a w sobotę musiał zagrać cały mecz, zastępując chorego Mariusza i spisał się bardzo dobrze. Z biegiem czasu prezentował się coraz pewniej w ataku, ale musi znaleźć jeszcze właściwy rytm z Nico – ocenił szkoleniowiec PGE Skry.



W starciu z Czarnymi Philippe Blain dał odpocząć kilku podstawowym zawodnikom, a na parkiecie pojawili się gracze, którzy dotychczas nie przebywali zbyt często na boisku, ot chociażby Bartosz Kurek, Jurij Gladyr czy Artur Szalpuk. Te roszady jednak nie przeszkodziły bełchatowianom w odniesieniu pewnej wygranej. – Trzy dni temu zagraliśmy ciężki, pięciosetowy mecz na wyjeździe, ale już wcześniej założyłem, że w tym spotkaniu damy szansę dłuższej gry zawodnikom, którzy dotychczas nie mieli takiej sposobności, np. Arturowi czy Jurijowi. Myślę, że obaj wykonali na boisku dobrą pracę – skomentował Blain, którego zdaniem właśnie szeroka ławka i wyrównany skład może być kluczem do sukcesu w tym sezonie. – Rozgrywamy po dwa mecze w tygodniu i jak wielokrotnie podkreślałem, cały zespół musi być przygotowany do gry. Naszym celem jest pierwsza czwórka na zakończenie fazy zasadniczej PlusLigi i jak najlepszy występ w europejskich rozgrywkach, a nie osiągniemy tego, grając cały sezon jedną szóstką. Wysoką dyspozycję wypracowuje się na treningach, ale też poprzez rywalizację na boisku o stawkę. Dlatego staramy się, aby wszyscy zawodnicy utrzymywali wysoką formę oraz zaangażowanie i mieli szanse zaprezentowania się na boisku – dodał francuski trener.

W tym tygodniu bełchatowianie zaczynają także rywalizację o prawo gry w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Ich przeciwnikiem będzie grecki PAOK Saloniki. Pierwszy mecz Skra rozegra na wyjeździe, zaś rewanż kilka dni później odbędzie się w Wieluniu. – Jest to dwumecz i tylko jego zwycięzca zagra dalej, musimy podejść do tych pojedynków jak do innych spotkań w systemie pucharowym. Wszyscy wiemy, o co walczymy, a zawodnicy chcą grać w fazie grupowej Ligi Mistrzów i nie trzeba ich dodatkowo motywować – wyjaśnił trener bełchatowskiej drużyny, który liczy, że PGE Skra przywiezie z Salonik wygraną. – Zwycięstwo pozwoliłoby na spokojniejszą grę w meczu rewanżowy, w którym mogłaby wystąpić większa liczba zawodników. Ale oczywiście najważniejszy jest ostateczny rezultat dwumeczu i awans do fazy grupowej – zakończył Blain.

źródło: inf. własna, skra.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved