Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Petja Barakowa: Wszystko jest na dobrej drodze

Petja Barakowa: Wszystko jest na dobrej drodze

fot. FIVB

Developres Rzeszów na inaugurację rozgrywek Ligi Siatkówki Kobiet odniósł pewne, trzysetowe zwycięstwo, dzięki czemu – po pierwszej kolejce spotkań – wskoczył na fotel lidera. Natomiast już na początku okresu transferowego przed tym sezonem do rzeszowskiej drużyny trafiła Petja Barakowa, która kierowała grą w zwycięskim starciu przeciwko KSZO. – Początek był trochę nerwowy. Widać było, że to jest dla nas pierwszy mecz w sezonie i bardzo zależało nam na zwycięstwie – oceniła bułgarska rozgrywająca.

Czy przed ligowym debiutem w barwach Developresu SkyRes odczuwała pani dodatkowe emocje i stres?



Petja Barakowa:Na pewno tak. W końcu to wszystko jest dla mnie nowe. Jestem w nowej drużynie i w rozgrywkach, w których wcześniej nie grałam. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Początek był trochę nerwowy. Widać było, że to jest dla nas pierwszy mecz w sezonie i bardzo zależało nam na zwycięstwie. Od drugiego seta już się rozkręciłyśmy i nasza gra wyglądała coraz lepiej. Bardzo podobała mi się też atmosfera w hali.

Jak dużo czasu potrzebuje pani, żeby lepiej zgrać się z zespołem i dogrywać precyzyjniej piłki do atakujących?

Dopiero od dwóch tygodni trenuję w pełni z zespołem, więc nasza współpraca i komunikacja na boisku mogą być dużo lepsza. Myślę, że już wkrótce można będzie dostrzec efekty naszych wspólnych treningów. Wszystko jest na dobrej drodze.

Starała się pani uruchomić w ataku wszystkie zawodniczki i dogrywała też sporo piłek do środkowych. Po wejściu na boisko Helene Rousseaux widać było, że ma pani pewniaczkę do kończenia piłek ze skrzydeł.

Cieszę się, że mogę zaufać wszystkim dziewczynom i staram się równomiernie rozkładać siły dziewczyn w ataku. Mam nadzieję, że nasza gra będzie jak najbardziej urozmaicona. „Eli” Rousseaux jest bardzo skuteczna, ale pozostałe dziewczyny też mogą zdobywać punkty w ataku.

Jak ocenia pani potencjał Developresu SkyRes?

Nie chciałabym o tym mówić, tym bardziej że dopiero poznaję polskie rozgrywki. Z upływem czasu i kolejnymi meczami przekonamy się o tym, jak nam idzie i na co nas stać. Na razie za nami dopiero pierwszy mecz w sezonie.

Przyjechała pani jednak do Rzeszowa z myślą o wygraniu jakiegoś trofeum?

Oczywiście, że tak, ale myślę, że każda zawodniczka, która zmienia klub, ma duże ambicje i chciałaby coś wygrać. Na pewno moje oczekiwania i nadzieje w związku z grą w Rzeszowie są duże. Chciałabym też rozwinąć się jeszcze jako rozgrywająca i grać na naprawdę wysokim poziomie.

Myśli pani, że presja i oczekiwania związane z grą Developresu SkyRes będą na podobnym poziomie jak w zeszłym sezonie w Albie Blaj w lidze rumuńskiej?

Nie ma sensu tego porównywać, bo to są zupełnie inne rozgrywki. W zeszłym sezonie Alba Blaj miała problemy w końcówce sezonu w Rumunii tuż przed turniejem finałowym Ligi Mistrzyń. Oczywiście w tym roku życzyłabym sobie złota z Developresem. Mam już dość drugich miejsc i chciałabym wywalczyć trofeum. Nie chcę jednak niczego deklarować. Zobaczymy, jak ten sezon się potoczy i jak będziemy się spisywały na boisku.

Co panią zmotywowało do gry w Rzeszowie?

Na pewno osoba trenera Lorenzo Micellego, o którym słyszałam wiele pozytywnych opinii. On ma bardzo dobre notowania, jeśli chodzi o pracę z zawodniczkami. Już po tych pierwszych tygodniach pracy z nim widzę i doceniam jego bardzo dobry warsztat. Liczę na to, że praca z nim wyjdzie mi na dobre i stanę się jeszcze lepszą zawodniczką niż jestem obecnie.

Czy szybko odnalazła pani wspólny język z koleżankami z zespołu? Podobno mówi pani po serbsku i komunikuje się w tym języku z kapitan Jeleną Blagojević?

Tak, ponieważ przez ostatnie trzy lata poznałam bardzo wiele zawodniczek serbskich i pracowałam z serbskim trenerem, dlatego nauczyłam się tego języka. Z pozostałymi dziewczynami rozmawiam po angielsku, ale rozumiem też dużo słów po polsku. Widzę dużo podobieństw między językiem bułgarskim i polskim.

Jakie doświadczenia zebrała pani z mistrzostw świata w Japonii?

– Byłam bardzo podekscytowana, że mogłam uczestniczyć w takiej imprezie i poznać nowy kraj. To zupełnie inna kultura niż w Europie. Byłam pod wrażeniem zachowania Japończyków, którzy na każdym kroku byli bardzo uprzejmi, uśmiechnięci i gotowi do pomocy. To było dla mnie duże i bardzo miłe przeżycie. Jeśli chodzi o stronę sportową, to reprezentacja Bułgarii nie może zaliczyć tego turnieju do udanych.

W bułgarskiej kadrze zabrakło jednak kilku gwiazd i nie byłyście w stanie wykorzystać całego potencjału.

Rzeczywiście, dysponowałyśmy dość młodą drużyną. Stać nas było jednak na wygranie przynajmniej jednego, a może dwóch meczów więcej. Mam nadzieję, że doświadczenia zebrane przez nas w turnieju w Japonii zaprocentują w przyszłym sezonie. Najpierw zagramy w Lidze Narodów, a potem czekają nas mistrzostwa Europy.

W następnej rundzie Developres SkyRes zmierzy się na wyjeździe z Budowlanymi Łódź, które zdobyły już Superpuchar Polski i są w rytmie meczowym, ponieważ walczą o kwalifikację do fazy grupowej Ligi Mistrzyń.

Na pewno jest to wymagający zespół. Oglądałyśmy już jego mecze i wiemy, że jest w stanie postawić trudne warunki swoim rywalkom. Jeśli jednak uda nam się zagrać w Łodzi na dobrym poziomie, to mamy szanse je pokonać. To nie jest drużyna nie do pokonania. Musimy znaleźć i wykorzystać jej słabsze strony.

źródło: lsk.plps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved