Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Pech Bartosza Janeczka na ostatniej prostej

Pech Bartosza Janeczka na ostatniej prostej

fot. Klaudia Piwowarczyk

Nie dość, że ostatni ligowy mecz BBTS-u Bielsko-Biała z AZS-em Częstochowa zakończył się niepowodzeniem podopiecznych Krzysztofa Stelmacha i uplasowaniem na dwunastej pozycji w tabeli (mimo zajmowanego po rundzie zasadniczej jedenastego miejsca), to na dodatek na ostatniej prostej sezonu kontuzji nabawił się jedyny nomenklaturowy atakujący ze stolicy Podbeskidzia, Bartosz Janeczek. Prognozy odnośnie do zdrowia zawodnika są jednak optymistyczne.

Sezon ligowy PlusLigi dobiegł końca. Zawodnicy z Bielska-Białej trzeci sezon z rzędu występowali w siatkarskiej ekstraklasie i mimo tego, że po raz kolejny zaliczyli progres, jeśli chodzi o zajmowaną lokatę, to i tak w rozgrywkach 2015/2016 nie mogą czuć satysfakcji. Po rundzie zasadniczej stosunkowo pewnie uplasowali się na jedenastej pozycji, którą na mocy nowych przepisów fazy play-off mogli jedynie obronić przed rywalami, którzy znajdowali się bezpośrednio za nimi, czyli graczami AZS-u Częstochowa. Do bojów ostatniej prostej gier doszło na przestrzeni półtora tygodnia w drugiej części kwietnia i w obu pojedynkach górą okazał się być zespół Michała Bąkiewicza (za pierwszym razem wygrał z BBTS-em 3:0, a następnie w stolicy Podbeskidzia 3:1). Druga porażka podopiecznych Krzysztofa i Andrzeja Stelmachów była jednak szczególnie dotkliwa nie tylko ze względu na fakt, że miała miejsce przed własną publicznością, ale także dlatego, że w czasie boju kontuzji nabawił się podstawowy atakujący drużyny, Bartosz Janeczek, i został zniesiony z boiska przez kolegów. Jak się okazało, uraz okazał się na tyle poważny, że zawodnik nie mógł kontynuować pojedynku, czego po trosze pokłosiem była przegrana jego kolegów w czterech setach. Co dokładnie stało się siatkarzowi? – Nie jest najgorzej – lekki obrzęk wokół kostki jest, ale więzadła są całe. W poniedziałek miałem USG, które wykazało, że to wszystko jest tylko mocno nadwyrężone – powiedział Strefie Siatkówki sam zainteresowany. Mimo tego, że zespół braci Stelmachów nie będzie już przygotowywał się do kolejnych meczów, to przed nim czas na posezonowe „wyciszenie” organizmu, które konieczne jest do tego, żeby uchronić jego członków przed kontuzjami i przyzwyczaić do czasu odpoczynku oraz stopniowej regeneracji sił. Bartosz Janeczek podkreślił, że przykry wypadek, który przydarzył się mu w ostatnim spotkaniu, nie będzie miał dłuższych konsekwencji. – Lekarze powiedzieli mi, że czeka mnie maksymalnie dziesięć dni przerwy, no ale zobaczymy – dodał sportowiec.



Jest to kolejna kontuzja w bielskim BBTS-ie. W czasie sezonu pauzowali także Paweł Gryc (atakujący jeszcze nie doleczył urazu), Bartłomiej Neroj (rozgrywający) oraz Grzegorz Pilarz (także rozgrywający). Co więcej, po kontuzji wspomnianego Gryca Janeczek został jedynym zawodnikiem na tej ofensywnej pozycji. W sezonie 2015/2016 ten siatkarz ze stolicy Podbeskidzia zajął indywidualną dziewiątą lokatę w zestawieniu najlepszych ogniw w tym aspekcie gry.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved