Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Paweł Zatorski: Treningi są naprawdę ciężkie

Paweł Zatorski: Treningi są naprawdę ciężkie

fot. Joanna Skólimowska

Przed reprezentacją Polski Memoriał Huberta Jerzego Wagnera, a następnie wyjazd do Japonii, gdzie polscy siatkarze walczyć będą o igrzyska olimpijskie. – Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że to już ostatni turniej, w którym możemy wywalczyć przepustkę. Marginesu błędu już nie ma – powiedział w rozmowie z Eurosport.Onet.pl libero biało-czerwonych, Paweł Zatorski.

Nie tak dawno zakończył się sezon PlusLigi, a kadra już pracuje na najwyższych obrotach. Jak wytrzymujecie takie tempo?



Paweł Zatorski: Na pewno odczuwamy ten sezon w nogach, ale ja osobiście jestem bardzo dobrze przygotowany, tak jak przez ostatnie miesiące. Na zgrupowaniu reprezentacji trenuje mi się z dużą przyjemnością. Nie powiem, że łatwością, bo treningi są naprawdę ciężkie, ale jest okej. Mam nadzieję, że w takiej dobrej dyspozycji będę cały czas.

Jeszcze przed przyjazdem na zgrupowanie przedłużył pan kontrakt z ZAKSĄ, choć prezes klubu Sebastian Świderski przyznał, że negocjacje nie były łatwe. Jak to wyglądało z pana strony?

Trochę z prezesem walczyliśmy. (śmiech) Chcieliśmy dość szybko zacząć te rozmowy, bo domyślaliśmy się, że nie będzie to ścieżka usłana różami. Dogadaliśmy się jednak, za co chwała klubowi i nam wszystkim, że chcemy kontynuować to, co zaczęliśmy w Kędzierzynie-Koźlu. Przed nami kolejne wyzwania, wielkie perspektywy.

Najpierw jednak czas na reprezentację i walkę o igrzyska olimpijskie. To już ostatnia szansa na kwalifikację.

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że to już ostatni turniej, w którym możemy wywalczyć przepustkę. Marginesu błędu już nie ma. Teoretycznie powinno być łatwiej niż w Pucharze Świata czy podczas styczniowego turnieju w Berlinie. Rywale jednak przyjadą do Tokio z takim samym celem, więc będziemy musieli ten awans wydrzeć. W Pucharze Świata i w Berlinie się nie udało, ale trenerzy nas wyczulają, by ze wszystkich przegranych meczów wyciągać wnioski. Mam nadzieje, że będziemy grali na tyle lepiej, że wywalczymy awans.

Kto będzie szczególnie groźny w Tokio?

Na pewno Francja. Bardzo groźny będzie Iran, z którym nigdy nie gra nam się łatwo oraz Japonia, która gra trochę nietypową siatkówkę, ale coraz bardziej skuteczną. Nie zapominamy też o pozostałych drużynach, bo one również będą bardzo dobrze przygotowane.

O grze Francuzów zapewne może pan powiedzieć jeszcze więcej po sezonie spędzonym w ZAKSIE wraz z Benjaminem Toniuttim i Kevinem Tillie.

Myślę, że nie musimy się ich obawiać, ale musimy walczyć. Oni mogą zrobić dużo krzywdy na boisku, bo są doskonałymi graczami i mam to szczęście, że mogłem poznać ich osobiście. W naszej drużynie nawiązało się wiele więzi koleżeńskich i dobrych znajomości, dlatego miło będzie się spotkać po raz kolejny, choć po drugiej stronie siatki.

O kwalifikację olimpijską zagracie w Tokio, które po Pucharze Świata chyba nie kojarzy wam się najlepiej?

Ten nieszczęsny Puchar Świata musieliśmy dość szybko wymazać z pamięci. Takie jest życie siatkarza, że gramy jeden turniej po drugim i na nim się koncentrujemy. Mam nadzieję, że te porażki tylko i wyłącznie nas zmotywują.

Wysłuchał: Krzysztof Gaweł, cały wywiad w Eurosport.Onet.pl

źródło: eurosport.onet.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved