Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Paweł Zatorski: Myślę, że posłuży to nam wszystkim

Paweł Zatorski: Myślę, że posłuży to nam wszystkim

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkówka i cały świat sportowy musiał wziąć głęboki oddech i przygotować się na przerwę w związku z epidemią. – Jest to dla nas zupełnie inny sposób funkcjonowania. Nie mogę narzekać na nudę. Teraz z kolegami mamy nowe obowiązki, do których nie jesteśmy przyzwyczajeni. Myślę, że posłuży to nam wszystkim, bo zawsze marzyliśmy o takim czasie dla rodziny . Taka chwila na zatrzymanie się i spędzenie chwil z rodziną – mówił w rozmowie z sport.tvp.pl libero polskiej kadry, Paweł Zatorski.

Zakończone rozgrywki ligowe, duży znak zapytania związany z sezonem reprezentacyjnym – to na ten moment rzeczywistość siatkarzy, którzy nie są przyzwyczajeni do takiego trybu życia. – Jest to dla nas zupełnie inny sposób funkcjonowania. Nie mogę narzekać na nudę. Teraz z kolegami mamy nowe obowiązki, do których nie jesteśmy przyzwyczajeni. Myślę, że posłuży to nam wszystkim, bo zawsze marzyliśmy o takim czasie dla rodziny . Taka chwila na zatrzymanie się i spędzenie chwil z rodziną – mówił Paweł Zatorski.



Pandemia sprawiła, że najważniejsza sportowa impreza została przełożona na 2021 rok. Reprezentacja Polski już zakwalifikowała się na igrzyska olimpijskie, ale od dawna było jasne, że do kadry olimpijskiej załapie się tylko jeden libero. W tym sezonie bardzo dobre zawody rozgrywali obaj etatowi kadrowicze: Paweł Zatorski i Damian Wojtaszek.  – Myślę, że nie da się go nie lubić. Do tej pory tak naprawdę nie było widać między nami rywalizacji. My dajemy z siebie wszystko na każdym treningu. Staramy się pokazać z jak najlepszej strony i zaprezentować swoje umiejętności w jak najlepszy sposób. Nie szczędzimy sobie uścisków i gratulacji po udanych akcjach. Od dawna jest tak, że tylko jeden libero jedzie na igrzyska olimpijskie. Myślę, że ja i Damian jesteśmy tego świadomi od bardzo dawna. Na pewno gdzieś w głębi serca jest to smutne, że tylko jedna osoba pojedzie i będzie miała szanse na walkę o te najwyższe trofea, ale takie są realia. To już będzie zależało od decyzji trenera. Każdy z nas da z siebie wszystko, żeby po pierwsze dać jak najwięcej reprezentacji, a po drugie, żeby zaprezentować się jak najlepiej – wyjaśnił Zatorski. Oprócz tego obu graczom po piętach depczą ich młodsi koledzy jak Jakub Popiwczak czy Jędrzej Gruszczyński. – Ja się bardzo cieszę, że ci młodzi zawodnicy prezentują wysoki poziom i umiejętności. Bardzo im kibicuję. Ja też kiedyś uczyłem się od Krzysztofa Ignaczaka czy Piotra Gacka, którzy pokazywali klasę. Traktowali mnie na równi i na pełnym luzie i taka kolej rzeczy ma miejsce nadal – ocenił libero Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.

Nadal nie wiadomo czy w tym roku odbędą się jakiekolwiek rozgrywki reprezentacyjne, ale wszyscy zdają sobie sprawę, że trzeba myśleć o przygotowaniach do igrzysk olimpijskich. W Tokio polską kadrę poprowadzi Vital Heynen. – Zaletą Vitala jest to, że nie owija w bawełnę. Jeśli już musi podjąć trudną decyzję, a trenerzy często mają dylematy kadrowe, to zwołuje spotkanie i ogłasza listę zawodników. Ci, którzy nie są brani pod uwagę, żeby pojechać na turniej są już po rozmowach z Vitalem i wiedzą na czym stoją. Sytuacja jest bardzo klarowna i wszyscy znają przyczyny takich decyzji. Może się to często nie podobać, ale Vital nigdy nie skreśla zawodników z listy na całą przygodę z reprezentacją. Daje kolejne szanse niektórym graczom – ocenił selekcjonera biało-czerwonych Paweł Zatorski.

źródło: opr. własne, sport.tvp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-04-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved