Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Zatorski: Jest mi zawsze bardzo miło przyjechać do Bełchatowa

Paweł Zatorski: Jest mi zawsze bardzo miło przyjechać do Bełchatowa

fot. Mateusz Siwiec

W hicie ósmej kolejki PlusLigi nie zabrakło dobrej siatkówki i emocji. W Bełchatowie PGE Skra i ZAKSA podzieliły się punktami, a dwa oczka powędrowały do graczy z Kędzierzyna-Koźla. – Mieliśmy inicjatywę w tym meczu i cieszymy się, że ją wykorzystaliśmy – powiedział po spotkaniu libero ZAKSY, Paweł Zatorski.

Pojedynek PGE Skry z ZAKSĄ zakończył się przed godziną 23.00, a obie drużyny walczyły o wygraną do końca i zaserwowały bełchatowskim kibicom w hali oraz tym przed telewizorami pięciosetowe starcie. Mimo że po obu drużynach widać było już zmęczenie, to w tie-breaku rozpędzona ZAKSA przypieczętowała swoje zwycięstwo. W szeregach kędzierzyńskiej drużyny już drugi sezon gra wychowanek bełchatowskiego klubu i jego były zawodnik – Paweł Zatorski.Jest mi zawsze bardzo miło przyjechać do Bełchatowa, nie jest ważne w jakim celu. Tym bardziej jest mi miło, kiedy wywożę stąd jakiekolwiek punkty, nie mówiąc już o tym, jak wygrywam spotkanie. To nie miało miejsca w tamtym sezonie, bardzo się cieszę, że w tym meczu wygraliśmy, bo to trudny teren i zależało nam na tym, by dobrze się tu pokazać – powiedział po spotkaniu reprezentant Polski. – Miło jest wrócić i grać przed wieloma znajomymi kibicami, rodziną i przyjaciółmi. Oczywiście będąc na boisku, nie myślę o tym, skupiam się tylko i wyłącznie na meczu – dodał Zatorski.



Przyjezdni bardzo pewnie otworzyli pojedynek i w partii premierowej triumfowali szybko – do 17. W kolejnych setach gra obu ekip mocno falowała, dlatego też o wygranej decydował tie-break. W starciu było wiele momentów zaciętej walki, pełnej długich wymian i świetnych obron po obu stronach siatki. Zarówno Paweł Zatorski, jak i jego vis a vis – Robert Milczarek uwijali się w polu i chwilami niemal „latali” po boisku. Co było kluczem do wygranej w tym meczu? Mniejsza liczba błędów po stronie kędzierzynian i mobilizacja w secie decydującym. – Mieliśmy inicjatywę w tym meczu i cieszymy się, że ją wykorzystaliśmy. Wyciągnęliśmy wnioski z meczu z Treflem Gdańsk, w którym też prowadziliśmy 2:1 i mogliśmy zdobyć trzy punkty, a przegraliśmy. Bardzo źle zaczęliśmy wtedy tie-breaka, w Bełchatowie było już odwrotnie, dobrze zaczęliśmy piątego seta, nie wypuściliśmy go i wygraliśmy – podsumował po pojedynku Paweł Zatorski.

Wygrana pozwoliła ZAKSIE przeskoczyć w tabeli PGE Skrę i obecnie kędzierzynianie mają od niej jeden punkt więcej. Taki sam dystans dzieli ich od liderujących Czarnych Radom. Przed drużynami jednak jeszcze sporo grania i dużo jeszcze się może zmienić. Zwłaszcza że w czołówce nadal panuje ścisk. – Musimy z drugiego szeregu walczyć o mistrzostwo, nie możemy wieszać sobie już żadnych medali na szyi. Jesteśmy nową drużyną, która dopiero buduje swoją markę. Mam nadzieję, że będziemy unikali wpadek, bo sezon jest długi, ale niestety muszą się one przydarzyć każdemu – zapewnił libero ZAKSY.

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved