Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Paweł Zatorski: Jeśli odczuwamy jakieś zmęczenie, to tylko pozytywne

Paweł Zatorski: Jeśli odczuwamy jakieś zmęczenie, to tylko pozytywne

fot. Klaudia Piwowarczyk

Reprezentacja Polski po zwycięstwie nad Niemcami (3:0) w ćwierćfinale mistrzostw Europy awansowała do półfinału turnieju. Kolejnym rywalem biało-czerwonych będzie Słownia. – Walczymy o marzenia i zdobycie medalu, najlepiej tego złotego. Wiemy jakie to będzie trudne. Samo wejście do czwórki to nie jest nasz cel, który chcemy tutaj osiągnąć. Radość jest wciąż stonowana – powiedział Paweł Zatorski w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego.

Czuje się pan w końcu zmęczony po meczu z Niemcami czy wynik może wskazywać na to, że nie do końca?



Paweł Zatorski: Zmęczyliśmy się podobnie jak większości poprzednich spotkań. Nawet jeśli z boku ten mecz mógł wyglądać na niezbyt trudne spotkanie. My jednak w każdym z nich dajemy całych siebie. Dodatkowo trudno jest przejść obojętnie obok spotkania, które rozgrywamy przy trybunach wypełnionych polskimi kibicami. Jeśli odczuwamy jakieś zmęczenie, to tylko pozytywne.

Nareszcie któryś rywal w meczu z wami przekroczył granicę 19 punktów zdobytych w secie. To świadczy o poziomie waszych dotychczasowych rywali czy o waszej sile jako zespołu?

– Pół żartem, pół serio mogę powiedzieć, że przepraszamy kibiców, że w końcu doszło do złamania tej granicy. My po prostu spodziewaliśmy się trudnego spotkania, a nawet długiego grania przeciwko Niemcom. Wiemy, że to wszystko będzie procentowało na naszą korzyść, że zaoszczędziliśmy siły i szybciej uporaliśmy się z rywalem.

W którym momencie poczuliście, że Niemcy zostali złamani?

– Do połowy pierwszego seta. Później nastąpił przełomowy moment, w którym my osiągnęliśmy prowadzenie, a oni pękli. Może sytuacja była dla nas o tyle dziwna, że we wcześniejszych spotkaniach my zdobywając 12 punkt mieliśmy nawet sześć oczek przewagi. Z Niemcami tak nie było. Nasze doświadczenie pozwoliło nam jednak na wyjście z trudnego momentu w tym spotkaniu.

Gracie w ME z większym luzem niż w sierpniowych kwalifikacjach do igrzysk?

– Zdecydowanie. Wtedy mieliśmy w głowie, że tylko zwycięzca turnieju zdobędzie bilet do Tokio. Tutaj też walczymy o marzenia i zdobycie medalu, najlepiej tego złotego. Wiemy jakie to będzie trudne.

Zwłaszcza, że w półfinale mistrzostw Europy nie graliście od 2011 roku. Można powiedzieć „nareszcie”?

– Cieszymy się z tego awansu. Samo wejście do czwórki to nie jest nasz cel, który chcemy tutaj osiągnąć. Radość jest wciąż stonowana.

Rozmawiała Edyta Kowalczyk – więcej w serwisie przegladsportowy.pl

źródło: przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved