Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Paweł Zatorski: Do Gdańska jedziemy z podniesioną głową

Paweł Zatorski: Do Gdańska jedziemy z podniesioną głową

fot. Klaudia Piwowarczyk

Dwa zwycięstwa i jedna porażka to bilans Polaków w ostatnim sprawdzianie przed turniejem kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w Tokio. Zakończony w sobotę XVII Memoriał im. Huberta Jerzego Wagnera miał pomóc ekipie Vitala Heynena w przygotowaniu się do nadchodzącej imprezy oraz dać możliwość konfrontacji z jednymi z najlepszych drużyn na świecie. Porażka z Brazylijczykami w szeregach biało-czerwonych nie przynosi niepokoju, czy nerwowości niemniej wskazuje, że przez pozostałe kilka dni muszą się skupić na dopracowaniu niektórych elementów.

Cały zakończony w sobotę turniej podsumował Paweł Zatorski: – W całym turnieju zagraliśmy na dużych emocjach i mieliśmy wolę walki, a o to nam chodziło. Przez te trzy dni zagraliśmy przeciwko mocnym zespołom, dzięki czemu mogliśmy sprawdzić swoje umiejętności i aktualną dyspozycję. Widzimy, że nie odstajemy od tych najlepszych i w przypadku gdy jeden, bądź dwa elementy zagrają u nas lepiej to będziemy mogli wygrywać z najlepszymi – stwierdził. Trudno się z zawodnikiem ZAKSY Kędzierzyn-Koźle nie zgodzić, jednak każdy kibic zadaje sobie pytanie, czy przez te kilka dni Polacy powrócą do dobrej zagrywki, której wyraźnie brakowało, a dodatkowo czy wyeliminują przestoje w ataku. Nasi reprezentanci zdają sobie sprawę, że wszystkie oczy będą w najbliższym czasie zwrócone na Gdańsk i sami już nie mogą się doczekać tego turnieju: – Wiemy, że kwalifikacje olimpijskie to nasz główny cel w tym sezonie reprezentacyjnym. Myślę, że tak naprawdę każdy z nas już czeka, aż one się rozpoczną. Mieliśmy w Krakowie tego przedsmak przy pięknych wypełnionych po brzegi trybunach Tauron Areny naszymi najlepszymi kibicami. W zakończonym memoriale mogliśmy się sprawdzić i myślę, że z podniesioną głową możemy jechać do Gdańska – dodał libero.



Przed naszą reprezentacją teraz dwa dni wolnego. Do treningu wracają we wtorek, już w Trójmieście. Jak zamierzają wykorzystać i spędzić te ostatnie chwile przed turniejem? – Przed nami ostatnia chwila wytchnienia. Myślę, że teraz już pora na złapanie ostatecznej świeżości. Cieszę się, że w Krakowie pograliśmy na dużym zaangażowaniu i na dużych emocjach. Na pewno ja i moi koledzy czujemy w nogach te trzy mecze, które zagraliśmy, dlatego chwila wytchnienia bardzo nam się przyda. Potem wracamy do walki o nasz główny cel – zakończył libero reprezentacji Polski.

W podobnym tonie o zakończonym turnieju wypowiada się Dawid Konarski. Dwukrotny mistrz świata wskazuje, że wraz z całą drużyną mocno przepracowali okres przygotowawczy i ma nadzieję, że będą w dobrej dyspozycji od piątku, co pozwoli przypieczętować im wymarzony awans. – To były ważne mecze przed najważniejszymi turniejem w tym sezonie. Zostało jeszcze kilka dni, żeby nabrać pełnej świeżości. Teraz udajemy się na dwa dni delikatnego wypoczynku i regeneracji, a później gramy na maksa trzy spotkania, tak jak na Memoriale Huberta Jerzego Wagnera, więc to było takie fajne przetarcie. Wszystko co było do zrobienia zostało wykonane. Jeszcze zostały trzy dni treningów, żeby poprawić niektóre elementy. Oczywiście w takim krótkim czasie będą to tylko nieznaczne zmiany. Myślę, że przy tej świeżości, która przyjdzie będziemy grać jeszcze lepiej – stwierdził.

Zawodnik Jastrzębskiego Węgla odniósł się także do piątkowej porażki z Brazylijczykami wskazując, że znane są im przyczyny porażki. – Przeanalizowaliśmy już spotkanie z Brazylią. Wiemy czego zabrakło, choć tak naprawdę nie brakowało dużo, żeby tego trzeciego rozstrzygnąć na swoją korzyść. Niestety przegraliśmy, ale walcząc w każdym secie. Porażka ta nas nie załamała. Na spotkanie z Finlandią wyszliśmy z uśmiechem, ku uciesze tych licznych kibiców – dodał. Na koniec odniósł się do frekwencji na trybunach. Ta naprawdę była imponująca, co podkreślają zgodnie zawodnicy wszystkich drużyn, gdyż rzadko się zdarza, żeby na mecze sparingowe przychodziło 15 tysięcy kibiców, a bilety były wyprzedane: – Muszę tutaj pochwalić krakowską i całą polską publiczność, bo trzy razy komplet na trybunach bardzo nas ucieszył. Kiedyś przeciwko Finlandii było to nie do pomyślenia, a w sobotę halę udało się zapełnić – zakończył najlepszy atakujący rozgrywanej w Krakowie imprezy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved