Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Paweł Zatorski: Nie dorównaliśmy poziomem Brazylii

Paweł Zatorski: Nie dorównaliśmy poziomem Brazylii

fot. Klaudia Piwowarczyk

Reprezentacja Polski siatkarzy przegrała drugi mecz podczas turnieju w Warnie. W sobotę podopieczni trenera Ferdinando de Giorgiego ulegli Brazylii 1:3. Canarinhos zrewanżowali się tym samym biało-czerwonym za porażkę w Pessaro. – To my wtedy graliśmy lepiej, w Warnie już nie dorównaliśmy im poziomem. Jedynie w trzecim secie narobiliśmy im trochę problemów – mówił po meczu libero Paweł Zatorski.

Jasną postacią sobotniego meczu był debiutujący w tej edycji Ligi Światowej Artur Szalpuk. Młody przyjmujący zmienił w trakcie meczu Aleksandra Śliwkę i zapunktował dziewięć razy. – Oczywiście, że zamieniłbym swój indywidualny dobry występ na zwycięstwo zespołu. Indywidualne występy nie mają żadnego znaczenia, najważniejsze jest to, jaki wynik uzyskuje drużyna, a my niestety nie zdobyliśmy w tym meczu ani jednego punktu – mówił po meczu siatkarz Lotosu Trefla Gdańsk.

W czwartej partii przez większość czasu biało-czerwoni byli w kontakcie punktowym z rywalem. W końcówce nastąpił jednak odjazd Brazylijczyków, w pewnym momencie na boisku wystąpiło także zamieszanie po polskiej stronie siatki, gdzie zespół został bez rozgrywającego. – Słyszałem, że coś się popsuło w iPodzie. W ogóle tutaj w Warnie dzieją się różne rzeczy podczas challenge’ów czy też podczas podejmowania decyzji przez sędziów – opowiadał Szalpuk na antenie stacji Polsat Sport. W niedzielę biało-czerwoni zagrają z Kanadą. – Zdecydowanie mecz z Kanadą łatwy nie będzie. Każda drużyna przyjechała tutaj, żeby wygrywać, zdobywać punkty by awansować do Final Six. Nam te punkty są bardzo potrzebne i głęboko wierzę w to, że w niedzielę zapunktujemy – nie ukrywa Artur Szalpuk.



Polacy przegrywali w tym meczu 0:2, ale pewnie wygrali trzeciego seta i wydawało się, że mogą doprowadzić do piątej partii. – Mocno pachniało tie-breakiem, długo trzymaliśmy się na równi z Brazylijczykami w tym czwartym secie. Później szybko straciliśmy kilka punktów z rzędu, było zamieszanie na boisku i końcówka należała już do rywali. Gdy oni mieli już przewagę czterech/pięciu punktów, byliśmy już praktycznie bez szans – powiedział Paweł Zatorski, libero reprezentacji Polski. Pokusił się on także o krótkie porównanie obu meczów z Brazylią w tej edycji World League. – To my wtedy graliśmy lepiej, w Warnie już nie dorównaliśmy im poziomem. Jedynie w trzecim secie narobiliśmy im trochę problemów.

W niedzielę Polacy staną naprzeciwko swojego byłego selekcjonera, Stephane’a Antigi. – Myślę, że nie ma to znaczenia. Skupiamy się tylko i wyłącznie na sobie. Ze Stephane’em widzieliśmy się już w hotelu, ci którzy chcieli, to się przywitali, porozmawiali – przyznał Zatorski. – Myślę, że każde zwycięstwo mocno nas przybliży do Final Six. W tabeli jest ciasno, także szansę na wyjazd do Kurytyby ma wiele drużyn – dodał.

źródło: inf. własna, Polsat Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-06-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved