Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Zatorski: Nie chcemy mówić o dominacji

Paweł Zatorski: Nie chcemy mówić o dominacji

fot. Aleksandra Twardowska

Zwycięstwo z ONICO Warszawa było już siódmą wygraną z rzędu mistrzów Polski, którzy jako jedyni nie zaznali w tym sezonie goryczy porażki w PlusLidze. Goście nie oddali jednak meczu bez walki. Mało brakowało, a ZAKSA mogłaby wczoraj stracić punkty. – Nie zawsze da się te końcówki rozstrzygać na swoją korzyść. W tym sezonie i tak większość trudnych meczów i momentów rozstrzygnęliśmy na swoją korzyść – powiedział po meczu Paweł Zatorski.

Byliście dzisiaj blisko utraty pierwszych punktów w tym sezonie. Co stało się w trzecim secie?



Paweł Zatorski: – Ta partia była podobna do trzecich setów w meczu z Jastrzębskim Węglem i Radomiem, gdzie mieliśmy dużą przewagę, nie skończyliśmy jednej akcji, i przeważnie od stanu 23:21, 23:20 zaczynała się trudna gra dla nas. Dzisiaj obróciło się to przeciwko nam, na szczęście jeszcze bez tragicznych skutków. Cieszymy się, że wróciliśmy w czwartym secie do gry. Chwała za to dla nas, bo mogliśmy się delikatnie podłamać.

Z tą różnicą, że dzisiaj w końcówkach popełnialiście błędy własne, a tak ZAKSA nie grała wcześniej.

Taka jest siatkówka. (śmiech) Nie zawsze da się te końcówki rozstrzygać na swoją korzyść. W tym sezonie i tak większość trudnych meczów i momentów rozstrzygnęliśmy na swoją korzyść. Na pewno nie będziemy wygrywali w tym sezonie wszystkich meczów po 3:0. Wiemy, że jak dojdzie Liga Mistrzów i kolejne rozgrywki, będzie coraz trudniej.

Mówi się, że liga się w tym roku wyrównała, jednak patrząc na tabelę, jest jeden zespół, który dominuje – wy. Cyfry mówią same za siebie.

– Nie chcemy mówić o dominacji w trakcie sezonu. To będziemy mogli stwierdzić dopiero po play-off, o ile będą wyglądały tak, jak poprzednie. Wiemy jednak, że będzie o to bardzo trudno. Już mamy swoje problemy zdrowotne, skład nie jest bardzo szeroki, jak bywało to w poprzednich sezonach. Musimy liczyć się z tym, że są silne zespoły w naszej lidze, co pokazała chociażby dzisiaj Warszawa i co udowadnia wiele innych drużyn i musimy czuwać w każdym momencie każdego meczu.

Kogo najbardziej się obawiacie z drużyn, które są za wami?

– Nikogo się nie obawiamy. Czekamy na kolejne i skupiamy się szczególnie na swojej grze. Wiem, że będzie dużo zespołów aspirujących do gry w ósemce, zaczynając od nas przez Jastrzębie, Skrę, Resovię, Gdańsk, Lubin, Olsztyn, Warszawę, każdy ma apetyt na grę w czwórce i walkę o medale. Tym bardziej, że cieszymy się, że w tej chwili przodujemy w tabeli, a inne zespoły tracą punkty, to dla nas świetne rozwiązanie.

Bycie liderem i zarazem mistrzem Polski czasem przytłacza? W każdym meczu musicie przecież udowodnić, że zasługujecie na tytuł. Czy może jednak dzięki prowadzeniu w tabeli gracie luźniej?

– To jest duży komfort. Myślę, że większość zespołów chciałby być na naszym miejscu. Wiemy, że nawet gdybyśmy stracili dzisiaj punkt, to tragedia się nie dzieje, mamy dużą przewagę. Nie możemy do wszystkich meczów podchodzić na pełnym luzie, ale taka pozycja jest zdecydowanie sprzyjająca.

Teraz czeka was mecz z BBTS-em. Czy trener zapowiedział jakieś roszady w składzie, tak żeby zawodnicy, którzy nie grają zbyt często, mogli się sprawdzić?

– Już dzisiaj były roszady. Nie grał Łukasz Wiśniewski [jego miejsce zajął Krzysztof Rejno – przyp. red.]…

…ale to była wcześniej przewidziana roszada?

– Tak, tak! Łukasz z nami normalnie przez tydzień trenował. Każdy z nas ma jakieś swoje minimalne bóle, ale jak widać Krzysiek Rejno też bardzo dobrze wywiązał się ze swojej roli. Jak pewnie się domyślasz, nie myśleliśmy jeszcze o meczu z Bielskiem. Dopiero skończyliśmy poprzednie spotkanie. Na pewno nie będziemy lekceważyli kolejnych przeciwników, niezależnie od tego, które miejsce w tabeli zajmują.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved