Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Paweł Zatorski: Cały czas graliśmy pod ogromną presją

Paweł Zatorski: Cały czas graliśmy pod ogromną presją

fot. Joanna Skólimowska

– Przed tym turniejem w Niemczech mówiliśmy sobie, że mecz o trzecie miejsce będzie najtrudniejszym w życiu każdego z nas. I tak właśnie było. Oby tak ciężkich już więcej nie było – mówił po wygranym meczu z Niemcami libero reprezentacji Polski, Paweł Zatorski. Polacy w maju powalczą w Tokio raz jeszcze o udział w turnieju olimpijskim w Rio de Janeiro.

Ile takich meczów jak ten z Niemcami przeżył pan w karierze?



Paweł Zatorski:Nie wiem, ale ten z pewnością jest jednym z najbardziej dramatycznych. Było bardzo trudno i fajnie, że wygraliśmy.

Czy dziś większą rolę niż umiejętności grały emocje?

Pewnie tak. Przez prawie cały mecz widmo porażki zaglądało nam w oczy. To Niemcy mieli inicjatywę, ale gdzieś w głębi ducha wierzyliśmy, że odwrócimy losy. I te zmiany, których dokonywał trener, dawały cień nadziei. Pomogły nam.

Trudnych momentów było mnóstwo w tym meczu. Jak się w nich wspieraliście?

Cały czas graliśmy pod ogromną presją. Prawie w każdym secie Niemcy mieli ogromną przewagę, poza tie-breakiem, w którym walka toczyła się na równi. Wierzyliśmy w głębi ducha, że jak przyciśniemy Niemców, to jesteśmy w stanie wygrać, bo w końcu muszą pęknąć. I tak się stało.

Trzeba jednak przyznać, że rywale byli blisko zwycięstwa. W czwartym secie mieli piłkę meczową.

To prawda. Gdy Grozer w końcówce wychodził na zagrywkę, dawało nam to do myślenia. Na szczęście udało się zdobyć punkt i potem wygrać.

Po kilku przegranych tie-breakach w ubiegłym roku może teraz nadszedł czas zwycięskich piątych setów?

Oby. I oby jak najmniej było takich horrorów.

Czy świadomość, że stawką są igrzyska w Rio, bardziej paraliżowała, czy mobilizowała?

Oj, gdzieś w głowie to Rio się przewijało. Widać było, szczególnie po chłopakach w kwadracie, jak bardzo przeżywali. Ci, którzy byli na boisku, koncentrowali się na grze. Fajnie, że potrafiliśmy skupić się na tym, na czym powinniśmy.

W japońskich kwalifikacjach w maju będzie z górki?

Na pewno będzie kilka łatwiejszych drużyn niż w Berlinie, ale oczywiście nie przypisujemy już sobie awansu. Marzymy o tym, żeby w sierpniu grać w Rio. Mamy świadomość, że droga do niego znacznie się skróciła, bo z ośmiu drużyn, które zagrają w Japonii, aż cztery wywalczą awans. Musimy być wśród nich!

Rozmawiał Ryszard Opiatowski – więcej w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-01-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved