Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Zagumny: Książka jest podsumowaniem, ale przede mną nowe wyzwania

Paweł Zagumny: Książka jest podsumowaniem, ale przede mną nowe wyzwania

fot. archiwum

W minioną niedzielę na parkiecie w Bielsku-Białej spotkali się siatkarze miejscowego BBTS-u i kadry narodowej, która reprezentowała Polskę na igrzyskach olimpijskich w Atlancie w 1996 roku. Był to doskonały czas do przywołania wspomnień, choć w ostatnim czasie dla niektórych zawodników nie był to jedyny powrót do przeszłości. – Moja książka jest podsumowaniem, ale przede mną ciągle są nowe wyzwania – powiedział Paweł Zagumny.

Pojedynek pomiędzy bielszczanami a kadrą narodową sprzed 19 lat był doskonałą okazją do cofnięcia się w czasie. Na parkiecie po stronie polskiej reprezentacji stanęli między innymi Piotr Gruszka, Krzysztof i Andrzej Stelmachowie, Robert Prygiel, Witold Roman, a także Paweł Zagumny. Nie można było ukryć, że dla większości z nich był to moment włożenia meczowej koszulki po raz pierwszy po dłuższym rozbracie z grą w siatkówkę. – Oby jak najwięcej takich wydarzeń, ponieważ w Polsce brakuje imprez, które podsumowywałyby i zamykały pewne rozdziały. Dla wszystkich ich uczestników z pewnością są one bardzo miłe. Mimo tego, że niedzielne spotkanie było zorganizowane dość spontanicznie, to frekwencja była stuprocentowa. To była niezwykle sympatyczna inicjatywa – powiedział o starciu Paweł Zagumny, który swoje pierwsze poważne kroki na arenie międzynarodowej stawiał właśnie w ówczesnym składzie biało-czerwonych, walczących pod batutą Wiktora Kreboka. – Choć u trenera Kreboka spędziłem mało czasu, bowiem były to tylko eliminacje, a następnie sam wyjazd do Atlanty, to nigdy nie zapomnę tego, że wprowadził mnie on na siatkarskie salony, co niesamowicie zaowocowało później. Jestem mu za to wdzięczny – zaznaczył rozgrywający, którzy sezon 2015/2016 spędzi w barwach AZS-u Politechniki Warszawskiej.

Ostatnie tygodnie to szczególny czas dla popularnego „Gumy”, bowiem niedawno światło dzienne ujrzała jego autobiografia zatytułowana „Życie to mecz”, w której zazwyczaj małomówny siatkarz wspominał najważniejsze postaci, z którymi przyszło mu pracować i wydarzenia, stanowiące kamień milowy dla rozwoju siatkówki w Polsce. Pytany o to, czy trudno mu pogodzić się z faktem, że w jego życiu przyszedł czas na przegląd dokonań, przyznał, że ciągle do sportu podchodzi ambitnie i wciąż ma cele, do których dąży. – Póki gram, będę starał się to robić jak najlepiej. Nie odpuszczam, trenuję normalnie i mam nadzieję, że nie osłabię stołecznego zespołu w nadchodzących rozgrywkach. Moja książka jest podsumowaniem, ale przede mną są jeszcze nowe wyzwania w AZS-ie, więc na nich się koncentruję – zapewnił zawodnik, jeszcze raz podkreślając, ile dla niego znaczy starcie, do którego doszło w niedzielę. – Nie zmienia to faktu, że wspominać zawsze jest miło. Nigdy nie zapomnę, że mój pierwszy kontakt z siatkówką na najwyższym światowym poziomie miał miejsce właśnie w gronie najlepszych ówczesnych siatkarzy w kraju, którzy w niedzielę spotkali się w Hali pod Dębowcem – zakończył Zagumny.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved