Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Woicki: Zagraliśmy bardzo dobrze w bloku i obronie

Paweł Woicki: Zagraliśmy bardzo dobrze w bloku i obronie

fot. Aleksandra Twardowska

Siatkarze Indykpol AZS-u Olsztyn odnieśli bardzo cenne zwycięstwo w ostatnim meczu wyjazdowym przeciwko Jastrzębskiemu Węglowi. Akademicy mierzyli się z ekipą, której trener – Roberto Santilli jeszcze niedawno był ich szkoleniowcem. – Po meczu mogłem porozmawiać z trenerem Santillim, mogliśmy wzajemnie wymienić spostrzeżenia na temat tego spotkania, na temat gry – zdradził Paweł Woicki, rozgrywający drużyny z Olsztyna.

Obie drużyny stworzyły bardzo ciekawe i emocjonujące widowisko. Nie brakowało silnych uderzeń, gry na przewagi i długich akcji. Zarówno gospodarze, jak i olsztynianie walczyli o każdą piłkę do samego końca. Siatkarze AZS-u w ważnych momentach wykazali się determinacją i opanowaniem. Co jeszcze decydowało o ich wygranej? – Zagraliśmy bardzo dobrze w bloku i obronie i to było kluczem do naszego zwycięstwa – ocenił Paweł Woicki. Pięciosetowe starcie było wymagające nie tylko pod względem fizycznym, ale i mentalnym. – Po takim meczu jak ten z Jastrzębskim Węglem bardziej jest mi potrzebny odpoczynek psychiczny – ocenił rozgrywający olsztyńskiej drużyny. W niej pierwsze skrzypce w tym meczu zagrali Marcel Lux (MVP spotkania) oraz Jan Hadrava. Obaj zdobyli po 19 punktów. Trzeba jednak przyznać, że cała ekipa z Olsztyna spisywała się bardzo dobrze.



Dla zespołu z Olsztyna spotkanie w Jastrzębiu-Zdroju miało dodatkowy wymiar. Grali przeciwko ekipie, którą w trakcie sezonu objął Roberto Santilli. Włoch rozgrywki PlusLigi 2018/2019 rozpoczynał, prowadząc właśnie Indykpol AZS. – Po meczu mogłem porozmawiać z trenerem Santillim, mogliśmy wzajemnie wymienić spostrzeżenia na temat tego spotkania, na temat gry. Nie potrzebowałem dodatkowego bodźca, zagrałem przeciwko trenerowi, który przez ostatnie półtora roku prowadził AZS Olsztyn i robił to bardzo dobrze. Na wyjeździe, grając przeciwko trenerowi, jego osoba była tym bodźcem i to wystarczyło – stwierdził Woicki.

W całym meczu nie brakowało nerwowych momentów, a emocje chwilami brały górę. – Te sporne sytuacje na pewno nam nie pomagały, wytrąciły nas z równowagi i przez to przegraliśmy drugiego seta – podsumował rozgrywający. W kolejnym meczu przeciwnikami jego drużyny będą rzeszowianie, którzy w ostatnim czasie ewidentnie są na fali wznoszącej.

źródło: indykpolazs.pl, inf. własna, Radio UWM FM

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved