Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Woicki: Nie wierzyłem, że wygramy w Rzeszowie

Paweł Woicki: Nie wierzyłem, że wygramy w Rzeszowie

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Pomyślałem, że czwarte zwycięstwo z rzędu nie jest możliwe, że to byłoby za dużo. Chyba nikt by tego tak nie obstawił, bo statystycznie to mało prawdopodobne – powiedział po wygranej na Podpromiu z Asseco Resovią Rzeszów Paweł Woicki, rozgrywający Indykpolu AZS-u Olsztyn.

Trwa dobra passa akademików z Olsztyna w Rzeszowie. Odnieśli oni już czwarte zwycięstwo z rzędu na Podpromiu. Tym razem siatkarze Indykpolu AZS-u pokonali gospodarzy w czterech setach. – Mecz w Rzeszowie był dla nas bardzo trudny. Przegraliśmy poprzednie spotkanie w Zawierciu, gdzie liczyliśmy na sukces. Teraz walczyliśmy z drużyną, która po dwóch porażkach musiała wygrać. Tak naprawdę nie wierzyłem, że wygramy w Rzeszowie. Gdybyśmy nie przycisnęli od początku, byłoby to naprawdę trudne spotkanie. Ta agresja trochę nam pomogła, a na pewno nie przeszkodziła – podkreślił Paweł Woicki, kapitan Indykpolu AZS-u Olsztyn, który czwarty raz z rzędu wygrał w Rzeszowie. Nie ukrywa on, że to zwycięstwo było dla niego zaskoczeniem. – Pomyślałem, że czwarte zwycięstwo z rzędu nie jest możliwe, że to byłoby za dużo.Chyba nikt by tego tak nie obstawił, bo statystycznie to mało prawdopodobne. Na pewno rzeszowianom nie pomagają kontuzje – dodał doświadczony rozgrywający olsztyńskiej drużyny.



Asseco Resovia do gry wróciła w trzecim secie, a w czwartym mogła pokusić się o doprowadzenie do tie-breaka. Olsztynianie mieli kłopoty z kończeniem akcji, ale ostatecznie udało im się zamknąć mecz w czterech odsłonach. – Jak nie idzie, to nie idzie na całego. Nie można się piłką dobić do parkietu i w pewnym momencie tak to wyglądało. W czwartym secie Resovia grała dobrze, ale trafiała nas piłką, a w takich sytuacjach nie można mówić o obronach. Dobrze, że to wykorzystaliśmy i nie pozwoliliśmy im na doprowadzenie do tie-breaka, bo pewnie w nim byśmy przegrali – zaznaczył jeden z filarów AZS-u.

Po trzech kolejkach podopieczni Paolo Montagnaniego mają na swoim koncie dwa zwycięstwa i jedną porażkę. Ich celem tym sezonie będzie czołowa ósemka, a poprowadzić ich do niej mają między innymi Jan Hadrava, Wojciech Żaliński oraz Mohammad Seyed Mousavi. – Klub mądrze zbudował drużynę. Zostawił trzon zespołu, a dołożył zawodników, którzy mogą coś fajnego wnieść do gry. Seyed musi się jeszcze trochę wprowadzić do drużyny, bo wcześniej nie było na to czasu. Środkowy reprezentacji Iranu jest bardzo ważnym ogniwem drużyny i bardzo nam pomoże w tym sezonie – zakończył Paweł Woicki.

źródło: opr. własne, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved