Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Woicki: Trener nastroił nas dużą pewnością siebie

Paweł Woicki: Trener nastroił nas dużą pewnością siebie

fot. Katarzyna Antczak

– Pierwszy set był bardzo fajny w naszym wykonaniu, ale musieliśmy szybko o nim zapomnieć, bo rzadko się zdarza, żeby tak zdominować przeciwnika. No ale graliśmy to, co mieliśmy. Zachowaliśmy chłodne głowy, co okazało się kluczem do sukcesu – powiedział po wygranej z Jastrzębskim Węglem kapitan olsztynian, Paweł Woicki.

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn udowodnili, że porażka w Zawierciu była tylko wypadkiem przy pracy. W kolejnym meczu pokonali u siebie Jastrzębski Węgiel, nie oddając przeciwnikom ani jednego seta. – Jest to bardzo wymagający przeciwnik, więc wygrana z nim 3:0 jest czymś niesamowitym. Zatrzymaliśmy ich lidera, czyli Olivę, dlatego zwyciężyliśmy za trzy punkty jak najbardziej zasłużenie – podkreślił Daniel Pliński, środkowy akademików, którzy najwięcej problemów z ograniem przeciwnika mieli w trzeciej odsłonie spotkania. Jastrzębianie mieli nawet możliwość przedłużenia pojedynku, ale to olsztynianie postawili kropkę nad i. – Trzeci set był bardzo niebezpieczny, ponieważ rywale nam odskoczyli. Postawili w nim pięć skutecznych bloków, dlatego mieliśmy takie problemy. Na szczęście as serwisowy Kuby Kochanowskiego pozwolił nam wrócić do gry – dodał doświadczony zawodnik olsztyńskiej ekipy.



Podopieczni Roberto Santillego szybko zrehabilitowali się za dość niespodziewaną porażkę w Zawierciu. W starciu ze znacznie wyżej notowanym przeciwnikiem od pierwszej piłki narzucili swój rytm gry, nie wybiła ich z uderzenia też dziesięciominutowa przerwa, w efekcie czego sięgnęli po pewne trzy oczka. – Od początku spotkania graliśmy bardzo dobrze. Duże podziękowania możemy złożyć trenerowi, który nastroił nas dużą pewnością siebie. Czuliśmy jego wsparcie i spokój oraz to, że jesteśmy na dobrych torach – powiedział Paweł Woicki, kapitan akademików, którzy świetnie spisali się w premierowej odsłonie, ale w dwóch kolejnych rywale wyżej zawiesili im poprzeczkę. – Nie będziemy z tak mocnymi drużynami zawsze prowadzić czterema czy pięcioma punktami. Musimy być przygotowani, że z takimi rywalami trzeba też grać na styku, trzeba gonić. Ten pierwszy set był bardzo fajny w naszym wykonaniu, ale musieliśmy szybko o nim zapomnieć, bo rzadko się zdarza, żeby tak zdominować przeciwnika. No ale graliśmy to, co mieliśmy. Zachowaliśmy chłodne głowy, co okazało się kluczem do sukcesu – zakończył doświadczony rozgrywający wicelidera PlusLigi.

źródło: indykpolazs.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved