Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Woicki: Statystyki nie pokazują obrazu tego meczu

Paweł Woicki: Statystyki nie pokazują obrazu tego meczu

fot. Katarzyna Antczak

Kolejne trzy punkty na swoim koncie zapisali siatkarze Indykpolu AZS-u Olsztyn. W sobotę olsztynianie pokonali BBTS Bielsko-Biała 3:1. – Statystyki tak naprawdę nie pokazują obrazu tego meczu. To było ciężkie spotkanie, spodziewaliśmy się tego – powiedział Paweł Woicki, rozgrywający zespołu z Olsztyna.

Pojedynek pomiędzy Indykpolem AZS-em Olsztyn a BBTS-em Bielsko-Biała rozpoczął się po myśli przyjezdnych. Chociaż bielszczanie wygrali pierwszego seta, w dwóch kolejnych zdołali zdobyć zaledwie 13 i 11 punktów. Walka ponownie zawiązała się w czwartym secie, jednak przyjezdnym nie udało się doprowadzić do tie-breaka. – Była walka na pewno w dwóch setach, a drugi i trzeci set to była nasza fatalna dyspozycja. Na szczęście podnieśliśmy się w czwartej odsłonie i przy odrobinie szczęścia mogliśmy tutaj ugrać punkt, a nie wiadomo, jak byłoby w tie-breaku. Ale niestety „wynik jest wynik” i skupiamy się teraz na następnym meczu – skomentował pojedynek siatkarz BBTS-u, Mariusz Gaca. – Statystyki tak naprawdę nie pokazują obrazu tego meczu. To było ciężkie spotkanie, spodziewaliśmy się tego. BBTS Bielsko-Biała gra bardzo dobrze zagrywką. Nie ma może nie wiadomo jak wielkiej jakości w tej drużynie, ale jest bardzo sprytnie zbudowana. Są zawodnicy, którzy dysponują naprawdę dobrym serwisem i pokazywali to w tym meczu – stwierdził Paweł Woicki.



W szeregach AZS-u nastąpiły cztery zmiany. Z zespołu odeszli Wojciech Włodarczyk, Aleksander Śliwka, Ezequiel Palacios i Hidde Boswinkel, a ich miejsce zajęli Robbert Andringa, Tomas Rousseaux, Blake Scheerhoon i Mateusz Kańczok. – Mamy bardzo wyrównany skład, jeszcze bardziej niż w zeszłym roku i z tego jesteśmy bardzo zadowoleni. Myślę, że chłopaki grają bardzo widowiskowo, więc kibiców nawet na mecz z BBTS-em przyszło sporo. Ta współpraca układa się dobrze od samego początku – powiedział kapitan olsztynian. Znacznie większą rewolucję przeszedł BBTS Bielsko-Biała, w którego szeregach pojawiło się dziesięciu nowych siatkarzy. – Nowi zawodnicy bardzo dobrze wkomponowali się w zespół, dbamy o to, żeby w drużynie była dobra atmosfera, tylko walczymy o to pierwsze zwycięstwo, żeby nas poniosło do kolejnych, bo naprawdę w tym zespole jest potencjał – wyjaśnił Gaca.

Olsztynianie w trzech pierwszych meczach PlusLigi stracili tylko dwa sety i są obecnie liderami tabeli. – Zrobiliśmy to, co mieliśmy zrobić. Gramy tak, jak byśmy od siebie oczekiwali na tym etapie. Oby tak dalej. Uczymy się siebie w sytuacjach meczowych, stresowych. Zagrać takie spotkanie sprawia dużą przyjemność – przyznał rozgrywający AZS-u Olsztyn. Zbyt wielu powodów do zadowolenia nie mają bielszczanie, którzy wygrali jedynie dwa sety i zajmują 15. miejsce. – Nasza gra jest dobra, ale musimy wytrzymać jeszcze takie momenty, gdzie nas przeciwnik przydusi. Tak jak trener powiedział – jest fajna gra, walka, ale punktów nie ma, a to z tego będziemy rozliczani. Podczas meczu z Cuprum Lubin musimy pokazać stabilną grę – zakończył Mariusz Gaca.

źródło: inf. własna, Radio UWM FM

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved