Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Paweł Woicki: Najbardziej trzeba się obawiać pierwszego spotkania

Paweł Woicki: Najbardziej trzeba się obawiać pierwszego spotkania

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Polacy mogą i potrafią grać lepiej, niż podczas turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich, co według mnie pokażą w czasie mistrzostw Europy – mówił Paweł Woicki, kapitan Indykpolu AZS Olsztyn przed Mistrzostwami Europy.

Mistrzostwa Europy 2019 przed nami, jednak chciałbym zacząć naszą rozmowę od tego, co wydarzyło się 10 lat temu w Turcji. Wracasz jeszcze wspomnieniami do tamtych Mistrzostw Europy i Twojego złotego medalu?



Paweł Woicki: 10 lat to bardzo długo okres. Cieszę się, że byłem częścią tej drużyny. Było to już jednak bardzo dawno temu i nie lubię patrzeć w przeszłość, tylko spoglądam na to, co może wydarzyć się w przyszłości.

Z perspektywy czasu, dziś trudniej jest wspiąć się na szczyt niż 10 lat temu?

– Zawsze jest trudno, nawet gdy ma się bardzo dobrą, zgraną i odpowiednio przygotowaną drużynę. Nawet będąc mistrzem świata, nie jest łatwo zdobyć mistrzostwo Europy.

Wróćmy do teraźniejszości, czyli do rozpoczynających się mistrzostw Europy 2019. Czy nasza reprezentacja jest w stanie utrzymać wysoką formę, którą prezentowała podczas sierpniowego turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk limpijskich?

– Myślę, że drużyna podczas turnieju kwalifikacyjnego do IO nie grała na najwyższym poziomie. Polacy mogą i potrafią grać lepiej, co według mnie pokażą w czasie mistrzostw Europy.

Po turnieju czytałem jeden z wywiadów z tobą, w którym powiedziałeś, że podczas sierpniowych zmagań w Gdańsku górowaliśmy nad rywalami blokiem i obroną. To będzie nasz główny atut również podczas mistrzostw Europy?

– Myślę, że tak. Są to elementy, w których przewyższamy wszystkie drużyny na świecie. Jeśli chcemy osiągnąć sukces w tym turnieju, to musimy w bloku i obronie grać tak, jak zawsze, czyli bardzo dobrze.

W grupie zmierzymy się z Czechami, Holandią, Czarnogórą, Ukrainą i Estonią. Kogo według ciebie najbardziej trzeba się obawiać?

– Na pewno ciężki będzie pierwszy mecz z Estonią. Mają oni bardzo dobrego trenera Gheorghe Cretu, który zna polskich zawodników. Estonia jest niedoceniania, a w swoim składzie ma zawodników o uznanej renomie, a kilku z nich grało nawet w Polsce. Groźni również będą Czesi czy Ukraińcy – ci drudzy są przyzwoitą drużyną, która puka do bram topowych drużyn. Najbardziej trzeba się jednak obawiać pierwszego spotkania. To będzie stres związany z otwarciem turnieju i z tym, że trafiamy na bardzo dobrą drużynę, która nie ma nic do stracenia.

Indykpol AZS ma swoich przedstawicieli na turnieju: Jan Hadravę i Robberta Andringę. Miałeś okazję porozmawiać z kolegami na temat ich przygotowań do turnieju oraz nastrojów panujących w ich reprezentacjach?

– Rozmawiałem z Robbertem Andringą. Najważniejsze, że jest zdrowy, czuje się dobrze i trenuje na pełnych obrotach.

 Kto według ciebie może sprawić niespodziankę podczas istrzostw Europy?

– Jest grono drużyn, które mogą zagrać bardzo dobrze i sprawić niespodziankę. Mam jednak nadzieję, że tego nie zrobi żadna ekipa, która będzie mierzyć się z reprezentacją Polski.

źródło: indykpolazs.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved