Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Woicki: Ten mecz przegraliśmy wystawą sytuacyjną

Paweł Woicki: Ten mecz przegraliśmy wystawą sytuacyjną

fot. Aleksandra Twardowska

Indykpol AZS Olsztyn musiał uznać wyższość swoich rywali z Jastrzębia-Zdroju. Olsztynianie dzielnie stawili czoła swoim rywalom, ale na niewiele się to zdało. – To spotkanie przegraliśmy przez wystawę sytuacyjną. W tym elemencie pomiędzy naszymi drużynami jest różnica – powiedział rozgrywający AZS-u Paweł Woicki.

Od samego początku spotkania lepiej spisywali się goście, kończyli oni sytuacyjne piłki, lepiej grali w polu zagrywki. – Jak dla mnie ten mecz został przegrany przez wystawę sytuacyjną, pomiędzy nami a Jastrzębskim Węglem jest właśnie różnica w tym elemencie gry. W Jastrzębiu pomimo złego przyjęcia potrafią sobie poradzić z trudnymi piłkami, są bardziej doświadczeni. My z kolei oddaliśmy dużo piłek „za darmo”, których nie powinniśmy. Nie zawsze będziemy mieć dokładne przyjęcie, nasi rywale zanotowali 10 asów serwisowych i mieli 11 zepsutych zagrywek, więc nie mogli przegrać tego spotkania – ocenił grę obu drużyn zawodnik. Olsztynianie mogli doprowadzić do tie-breaka, byli bliscy wygrania drugiego seta, ale zabrakło im siatkarskich detali. – Było blisko, aby spotkanie zakończyło się po pięciu setach, tak jak wcześniej wspomniałem, te sytuacyjne piłki zadecydowały o wygranej Jastrzębskiego Węgla zwłaszcza w pierwszym i drugim secie. Uważam, że dobrze wyglądała zagrywka z naszej strony, każdy oczekuje, że Jan Hadrava zaliczy w meczu po osiem serwisowych, ale tak niestety nie będzie. Przegraliśmy ten mecz rzeczami czysto siatkarskimi, na pewno nie zadecydowała o naszej porażce taktyka i przygotowanie do tego meczu – stwierdził siatkarz. W kolejnym meczu AZS zmierzy się w Rzeszowie z tamtejszą Resovią. – Resovia to bardzo dobra drużyna. Rzeszowianom zabrakło szczęścia i pewności siebie, na pewno po wygranej w Gdańsku ta pewność siebie do nich wróci. My gramy swoją siatkówkę i zagramy w Rzeszowie tak, jak najlepiej potrafimy, tego się można po nas spodziewać. Ktoś powie, że czwarty set w meczu przeciwko jastrzębianom został oddany przez nas, ale tak nie było, nasi rywale bardzo dobrze zagrali w polu zagrywki – zakończył rozgrywający AZS-u.



W podobnym tonie wypowiedział się najskuteczniejszy siatkarz AZS-u Paweł Pietraszko. W całym meczu zdobył 16 punktów i atakował z 60-procentową skutecznością. W wygranym trzecim secie to właśnie on poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa. – Poza czwartym setem mecz mógł się podobać, nasi rywale nam odskoczyli dzięki dobrej zagrywce Lyneela. Pierwsze dwa sety przegraliśmy w tym drugi na przewagi i bardzo żałujemy, że nie udało nam się przechylić szali zwycięstwa na naszą korzyść, ponieważ gdyby był remis, to mecz mógłby potoczyć się całkiem inaczej – stwierdził Paweł Pietraszko. Olsztyńscy siatkarze przegrali dwa sety w końcówkach, w tym drugi na przewagi. – Jesteśmy równymi drużynami, nasi rywale byli po prostu lepiej dysponowani. W końcówkach dwóch pierwszych setów zabrakło nam jednej kontry, jednego kończącego ataku, który pozwoliłby nam mieć przewagę – dodał środkowy AZS-u. Zawodnik po dwutygodniowej przerwie regularnie gra w pierwszej drużynie. – Mam tyle samo sił co inni koledzy z drużyny. Ciężko mi było wrócić, po rozegraniu pierwszego meczu po kontuzji byłem zmęczony, ponieważ mniej trenowałem, teraz już jesteśmy zmęczeni wszyscy tymi meczami. Cóż, musimy się szybko zregenerować oraz musimy skupić się na najbliższym, piątkowym spotkaniu z Resovią. Nie patrzymy na to, że jest to zespół z dołu tabeli, oni mają bardzo dobrych zawodników, wiedziałem, że muszą odpalić i tak się też stało. Jedziemy tam z nadzieją na zdobycie punktów – zaznaczył Paweł Pietraszko.

źródło: indykpolazs.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved