Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Woicki: Chcieliśmy zostawić po sobie dobre wrażenie

Paweł Woicki: Chcieliśmy zostawić po sobie dobre wrażenie

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Ten sezon był dla nas huśtawką nastrojów. Pierwszą rundę oceniłbym jako pudrowanie trupa. Druga część rozgrywek była w naszym wykonaniu katastrofą. W pewnym momencie, na pięć, sześć kolejek przed końcem rundy zasadniczej zaczęliśmy grać tak jak powinniśmy – powiedział Paweł Woicki, rozgrywający Indykpolu AZS-u Olsztyn.

W środę władze PLPS poinformowały o tym, że rozgrywki w sezonie 2019/2020 nie będą kontynuowane. Siatkarze Indykpolu AZS-u Olsztyn spodziewali się takiej decyzji siatkarskich władz. – Wszyscy w środowisku spodziewali się takiej decyzji. Trochę jej oczekiwali – nie ze względu na to, że nie chcemy grać, ale raczej ze względu na zdrowie wszystkich – powiedział Paweł Woicki, który nie ukrywa, że przedwczesne zakończenie rozgrywek będzie miało swoje konsekwencje.



– Wszyscy próbowali tak zrobić, aby można było rozgrywki dokończyć w miarę normalnie, ale nie udało się tego zrobić. Wiadomo, że taka decyzja będzie wiązała się z różnymi konsekwencjami. Kibice nie będą mogli nas oglądać w akcji, kluby stracą, bo nie będzie przewidywalnej oglądalności. Teraz trzeba skupić się na tym, aby wszystkie straty jak najbardziej ograniczyć oraz, żeby kluby i zawodnicy wyszli z tego kryzysu obronną ręką. Chcieliśmy grać do końca, bo to jest nasza praca i pasja. Szkoda, że się nie udało – dodał jeden z filarów Indykpolu AZS-u.

Dla podopiecznych Paolo Montagnaniego, a następnie Daniela Castellaniego zakończony sezon nie był łatwy. O ile na początku sezonu akademicy jako tako sobie radzili, o tyle na przełomie roku dopadł ich spory kryzys. Dopiero pod koniec rundy zasadniczej zaczęli wracać do dobrej dyspozycji. – Ten sezon był dla nas huśtawką nastrojów. Pierwszą rundę oceniłbym jako pudrowanie trupa. Druga część rozgrywek była w naszym wykonaniu katastrofą. W pewnym momencie, na pięć, sześć kolejek przed końcem rundy zasadniczej zaczęliśmy grać tak jak powinniśmy. Przede wszystkim żałuję, że nie dokończyliśmy tego, co w pewnym momencie zaczęło dobrze wyglądać. Przed nami był jeszcze mecz z Jastrzębskim Węglem. Chcieliśmy zostawić po sobie trochę dobrego wrażenia. Ale trzeba patrzeć do przodu i pilnować tego, żeby kluby przeszły całą pandemię suchą stopą albo jak najmniej zmoczoną – podkreślił zawodnik olsztyńskiej ekipy.

Wszystko wskazuje na to, że w międzysezonowej przerwie w Indykpolu AZS-ie dojdzie do pewnych przetasowań kadrowych. O nich jednak nie chciał mówić doświadczony rozgrywający akademików. – Indykpol na pewno się zmieni, ale to już nie do mnie pytanie. Nie mogę mówić o takich rzeczach. Będą zmiany, na pewno ciekawe – zadeklarował Woicki, który najprawdopodobniej wciąż będzie kreował grę olsztyńskiej drużyny. – Bardzo dobrze czuję się w Olsztynie. To przepiękne miasto, w którym żyją wspaniali ludzie. Nawet w czasach pandemii Olsztyn jest fajny – zakończył Paweł Woicki.

źródło: opr. własne, Radio UWM FM

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved