Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Paweł Pietraszko: Nie zagraliśmy swojej najlepszej siatkówki

Paweł Pietraszko: Nie zagraliśmy swojej najlepszej siatkówki

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Najważniejsze jest zwycięstwo, choć do stylu można się przyczepić. Nie zagraliśmy swojej najlepszej siatkówki. Bardzo dużo popełnialiśmy niewymuszonych błędów, stąd też wyniki poszczególnych partii rozstrzygały się w końcówce. Ale na szczęście wygraliśmy – skomentował starcie z ekipą z Salonik środkowy Indykpolu AZS Olsztyn, Paweł Pietraszko. 

Od zwycięstwa do zwycięstwa na razie w Pucharze CEV kroczą siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn. W środę pokonali u siebie w czterech setach PAOK Saloniki, wypracowując sobie korzystną sytuację przed rewanżem w Grecji. – Najważniejsze jest zwycięstwo, choć do stylu można się przyczepić. Nie zagraliśmy swojej najlepszej siatkówki. Bardzo dużo popełnialiśmy niewymuszonych błędów, stąd też wyniki poszczególnych partii rozstrzygały się w końcówce. Ale na szczęście wygraliśmy. Mamy zaliczkę przed wyjazdem do Grecji, z czego bardzo się cieszymy – skomentował Paweł Pietraszko, według którego większa liczba błędów po stronie akademików mogła wynikać ze zmęczenia ciągłym graniem. – Trema w ogóle nie wchodziła w grę. Ewentualnie mogliśmy być trochę zmęczeni, bo grania w ostatnim czasie jest bardzo dużo. Dlatego w nasze poczynania wkradło się sporo prostych błędów. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach się to nie powtórzy – dodał środkowy olsztyńskiej drużyny.



Siatkarze przedstawiciela PlusLigi są zadowoleni z wygranej z greckim przeciwnikiem, ale zdają sobie sprawę z tego, że na wyjeździe czeka ich zdecydowanie trudniejsze zadanie. – Wykorzystaliśmy swoje doświadczenie i własną halę, choć trochę spokojnie podeszliśmy do tego meczu. Natomiast myślę, że po prostu byliśmy lepszą drużyną. Mecz na wyjeździe to będzie zupełnie inna historia. Dużo trudniejszy teren, przeciwnicy na pewno dużo lepiej będą grali, ale na razie cieszę się, że wygraliśmy pierwszy mecz za trzy punkty – podkreślił Michał Żurek, który nie ukrywa, że ostatni okres jest trudny dla podopiecznych Roberto Santillego, którzy grają mecz za meczem, a do tego dochodzą długie i wyczerpujące podróże. – Łatwiej mi jest bo gram niż chłopakom, którzy z nami podróżują i wchodzą na pojedyncze piłki. Natomiast z Olsztyna wszędzie mamy daleko, więc są to ciężkie kwestie dla organizmu. Trzeba się mocno pilnować – zakończył libero olsztyńskiego zespołu.

źródło: indykpolazs.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved